Artykuł

Polish your English: 7 kroków do skutecznej lokalizacji

Streszczenie:Lokalizacja oznacza zaadoptowanie produktu i związanych z nim materiałów marketingowych do potrzeb językowych i kulturowych rynku docelowego.

W niniejszym artykule skupimy się na siedmiu, naszym zdaniem najistotniejszych aspektach wizerunkowych, w których lokalizacja pełni kluczową rolę.

Dlaczego warto?

Gdyby Brytyjczycy znali polskie produkty tak dobrze jak zamieszkujący w Wielkiej Brytanii Polacy, kupowaliby je nawet 100-krotnie więcej!

Wielka Brytania oznacza dla Polski drugi największy rynek eksportowy wart ponad 40 mld złotych. Ponadto rynek brytyjski stwarza ogromną szansę dla polskich eksporterów ze względu na wysoką chłonność oraz tradycyjnie pozytywny odbiór towarów pochodzenia polskiego. Niemniej jednak najczęściej po polskie produkty sięgają zamieszkujący na wyspach Polacy, czyli niecały 1% brytyjskiej populacji. Możemy zatem założyć, że gdyby polskie produkty były tak popularne wśród Brytyjczyków jak wśród brytyjskiej Polonii, nasz eksport do tego kraju mógłby być nawet stukrotnie większy!

Sporym wyzwaniem dla polskich eksporterów pozostaje bariera językowa, a może raczej kulturowa, bo przecież język angielski to w Polsce najpopularniejszy język obcy. Jednak znajomość języka angielskiego nie wystarcza do tego, by sprzedać polski produkt w Wielkiej Brytanii. Liczy się zrozumienie brytyjskiego konsumenta i zdobycie jego serca umiejętnym marketingiem. Liczy się lokalizacja.

1) Online

Zdecydowanie najważniejszym elementem strategii marketingowej każdego eksportera jest angielskojęzyczna wersja strony internetowej, zwłaszcza w przypadku e-commerce, czyli handlu internetowego. Nota bene, kolebką e-commerce jest właśnie Wielka Brytania, po dziś dzień światowy lider w tej dziedzinie. Nic więc dziwnego, że brytyjski konsument niemal instyktownie zagląda w pierwszej kolejności do sieci w poszukiwaniu potrzebnego produktu.

Pamiętajmy, że językiem angielskim posługują się tak Brytyjczycy jak i Amerykanie czy Australiczycy, dlatego zalecanym rozwiązaniem jest oznaczenie wersji językowej strony symbolem językowym, np. EN zamiast flag poszczególnych krajów.

Lokalizacja strony internetowej na język angielski obejmuje nie tylko tekst, ale również grafikę i format numerów telefonicznych, dat czy symboli walutowych. Szczególnie istotne jest bezbłędne tłumaczenie. Błędy językowe czy literówki mogą odstraszyć klienta na dobre. W przeciwieństwie do innych materiałów marketingowych, witryna www jest dostępna dla potencjalnych klientów na całym świecie 24 godziny na dobę przez siedem dni w tygodniu. Naturalnie, te same zasady stosują się do pozycjnowania naszej strony (SEO) oraz mediów społecznościowych.

2) Email

Jeśli decydujemu się na wysyłanie emaila do potencjalnego klienta, pamiętajmy o internetowych zasadach savoire-vivre’u. Piszemy zawsze z firmowego konta emailowego i nie zapominamy o sygnaturze u dołu emaila. Warto pomyśleć również o sygnaturze przeznaczonej specjalnie na użytek angielskojęzycznej korespondecji. Zamiast Dyrektor Sprzedaży piszemy Sales Manager i podajemy numer telefonu z kierunkowym do Polski.

3) Codzienna komunikacja

Rynek brytyjski jest rynkiem niezwykle wymagającym, dlatego najmniejsze szczegóły odgrywają ogromną rolę. Jeśli chcemy zyskać w oczach klienta, wyjdźmy mu na przeciw w najdrobniejszych nawet elementach codziennej komunikacji. Doskonałym przykładem jest poczta głosowa bądź automatyczna sekretarka w przypadku telefonów stacjonarnych. Nasz klient, co prawda, może domyślić się, że automatyczne nagranie informuje o niedostępności właściciela abonamentu, ale czy komunikat ten wspomina o pozostawieniu wiadomości po sygnale? Wykażmy się oryginalnością i nagrajmy komunikat w dwóch lub więcej językach.

Kolejne niezwykle praktyczne, choć po trosze kontrowersyjne rozwiązanie dotyczy sposobu w jaki się przedstawiamy. Oczywiście, nikt z nas nie wybiera sobie imienia czy nazwiska (z pewnymi wyjątkami...). Należy jednak pamiętać, że język polski charatkeryzuje się niewyobrażalnym wręcz dla Brytyjczyków nagromadzeniem spółgłosek. Dlatego znaczniej łatwiej będzie im zapamiętać Gosię i Chrisa niż Małgorzatę i Krzysztofa.

4) Wideo

W erze portali YouTube, Netflix i telewizji cyfrowej nie wolno nam zapominać o nagraniach video. Jeśli decydujemy się na reklamę tego typu, warto pójśc o krok dalej i zlokalizować również tę formę naszego marketingu. Do wyboru mamy napisy filmowe lub voiceover. Ta ostatnia opcja jest dziś bardzo popularna w świecie biznesu przede wszystkim ze względu na jej ogromną skuteczność. Szczególnie ważne jest zwrócenie uwagi na odpowiedni dobór głosu lektora, w tym jego (lub jej) płci lub wieku. Również akcent będzie bardzo istotny dla Twojego klienta.

Z drugiej strony napisy filmowe mogą być ciekawą alternatywą, gdy dysponujemy ograniczonym budżetem. Dodatkową zaletą tej techniki jest jej wpływ na poprawę pozycjonowania naszej marki w wyszukiwarkach (SEO).

5) Wizytówki, katalogi i broszury

Podobnie jak w przypadku sygnatury w emailu, warto zastanowić się nad angielskojęzyczną bądź nawet dwujęzyczną wizytówką. W przypadku katalogów i broszur, lokalizacja jest dużo bardziej skomplikowana i w tym przypadku zalecamy współpracę z profesjonalnym biurem tłumaczeniowym. Na rynku dostępne są dziesiątki rodzajów oprogramowania do edycji grafiki, dlatego konieczne jest zadbanie o starannę lokalizację materiałów reklamowych zanim zostaną one wysłane do druku! Błędy w tłumaczeniu, edycji tesktu czy formatowaniu grafiki mogą być bardzo kosztowne, zwłaszcza jeśli przed Tobą zauważy jej Twój klient...

6) Prezentacje multimedialne

W odróżnieniu od prezentacji w języku polskim przygotowując się do prezentacji dla brytyjskiej publiczności należy przeznaczyć więcej czasu na jej przygotowanie. Będzie on potrzebny na rozważenie mnóstwa kulturowych niuansów i językowych wyzwań związanych z procesem tłumaczenia, niezależnie od tego czy wersję angielsko-języczną opracowujemy sami czy też powierzamy to zadanie tłumaczowi.

Jeśli to możliwe, zalecane jest pisanie tekstu prezentacji (tj. tekstu, który mamy zamiar wygłosić), bądź jej głównych haseł, w języku angielskim. Od razu zauważymy, że inaczej zwracamy się do publiczności brytyjskiej, a inaczej do polskiej. Klasycznym przykładem jest stopień formalności języka, zdecydowanie wyższy w odniesieniu do języka polskiego. W przypadku tekstu oraz grafiki umieszczonej na slajdach, możliwa jest zarówno lokalizacja polskiej wersji prezentacji jak i stworzenie nowej prezentacji w języku angielskim.

7) Regulamin użytkownika i umowy handlowe

Jeżeli decydujemy się na eksport do Wielkiej Brytanii, warto zadbać nietylko o przetłumaczenie strony internetowej czy kampanii emailowej, ale również o udostępnienie angielskojęzycznej wersji regulaminu użytkownika. Jest to szczególnie istotne w przypadku handlu elektronicznego. Regulamin, podobnie jak inne rodzaje umowy handlowej, powinien również zawierać klauzulę określającą jurysdykcję, w której należy dochodzić swoich praw w przypadku ewentualnych sporów bądź rozszczeń którejś ze stron.

Jakub Hiterski
Justycja Ltd, 137 London Road, Glasgow G1 5BS
Tel: +44 0141 237 4850 Mob: +44 (0)778 305 1723
Email: kuba@justycja.co.uk Web: www.justycja.co.uk

Autor: Jakub Hiterski, Justycja Ltd Data publikacji: 2015-04-08 Ilość stron: 1 Cena: 0