Autor: Matthew Ryan, CFA – szef działu analiz rynkowych Ebury
Obawy dotyczące stanu finansów publicznych w Wielkiej Brytanii ciążą w ostatnich miesiącach funtowi. Kwestia ta nabiera szczególnej wagi przed zbliżającym się listopadowym ogłoszeniem jesiennego budżetu.
Kluczowe punkty:
- GBP pętają obawy dot. polityki fiskalnej.
- Rząd Wlk. Brytanii ogłosi jesienią kolejne podwyżki podatków.
- Cięcie wydatków fiskalnych ograniczyłoby niezadowolenie rynków.
- Rynek pracy ochładza się, lecz inflacja znacznie przekracza cel.
- BoE powinien jakiś czas utrzymać stopy procentowe bez zmian.
- Wciąż widzimy silniejszego GBP w 2026 r.
W naszym sierpniowym raporcie G10 utrzymaliśmy prognozę dla pary GBP/USD bez zmian, co stanowi jednak rewizję w dół projekcji dla funta względem niemal wszystkich pozostałych głównych walut. Brytyjską gospodarkę hamują słaba produktywność, rosnące obciążenie podatkowe i ochłodzenie na rynku pracy. Skromny wzrost gospodarczy i podwyższone rentowności obligacji skarbowych, które rosną szybciej niż w pozostałych krajach G7, doprowadziły finanse publiczne do opłakanego stanu, co sprawia, że kolejne znaczne podwyżki podatków w dalszej części roku są niemal nieuniknione.
Inflacja w Wielkiej Brytanii wciąż rośnie i wydaje się, że w 2026 r. utrzyma się znacznie powyżej wynoszącego 2% celu Banku Anglii, co prawdopodobnie ograniczy wydatki konsumenckie i aktywność biznesową. Oznacza to jednak, że Komitet Polityki Monetarnej powinien przyjąć ostrożną postawę względem obniżania bazowej stopy procentowej. Wskazują na to także niedawne komunikaty ze strony decydentów, którzy od czasu ostatniego posiedzenia prezentują raczej ograniczony apetyt na dalsze rozluźnianie polityki monetarnej. W obliczu wyższych ceł na produkty eksportowane do Stanów Zjednoczonych brak większej ekspozycji Wielkiej Brytanii na wymianę towarów z USA także powinien być dla funta pozytywny.

















