Artykuł

Pokusy ukrytego nagrywania

Streszczenie:Popularność ukrytego nagrywania rozmów rośnie. Jednym z celów takiego nagrywania jest pozyskanie materiału dowodowego na potrzeby dochodzenia ochrony naruszanych praw. W praktyce powstają wątpliwości i rozbieżne poglądy na temat legalności takiego nagrywania, dopuszczalności dowodu z nagrań w postępowaniu cywilnym, a także odpowiedzialności karnej, cywilnej i pracowniczej osoby potajemnie nagrywającej i wnioskującej o przeprowadzenie dowodu z takiego nagrania.

Do nagrywania może zasadniczo dojść w dwóch odmiennych sytuacjach, które determinują różne ich traktowanie. Rozmowa może być bowiem nagrywana bez wiedzy i zgody rozmówców albo przez osobę w niej nieuczestniczącą, albo przez jednego z uczestników rozmowy. W literaturze i orzecznictwie niewiele miejsca poświęcono wyraźnemu rozróżnieniu obu tych sytuacji. Co więcej, konkluzje dotyczące oceny pierwszej sytuacji są łatwo przenoszone na drugą sytuację, co w konsekwencji prowadzi do ich nieuzasadnionego równego traktowania.

Jak zatem oceniać ukryte nagrywanie rozmowy przez jej uczestnika?

Rejestracja takiej rozmowy nie narusza przepisów Kodeksu karnego. Przepis art. 267 § 3 k.k. penalizuje sytuacje, w których dana osoba w celu uzyskania informacji, do której nie jest uprawniona, zakłada lub posługuje się urządzeniem podsłuchowym, wizualnym albo innym urządzeniem lub oprogramowaniem. Osoba nagrywająca rozmowę, której sama jest uczestnikiem, w oczywisty sposób nie uzyskuje dostępu do informacji dla niej nieprzeznaczonej.

Mimo rozbieżnych poglądów w tym zakresie, nagrywanie takie nie narusza dóbr osobistych osoby nagrywanej, a konkretnie prawa do wolności i ochrony tajemnicy komunikowania się – chronionych na podstawie przepisu art. 23 k.c. oraz art. 49 Konstytucji i obejmujących prawo do swobody wypowiedzi, wyboru rozmówcy i tajemnicy rozmowy. Fakt ukrytego nagrywania jest bowiem neutralny z punktu widzenia swobody wypowiedzi – ewentualne jej ograniczenie, jeśli wystąpi, nie będzie skutkiem samego faktu nagrywania. Rozmowa nagrywana jest przez jej uczestnika, do którego kierowana jest wypowiedź, a więc w żadnym razie takie nagranie nie koliduje również z prawem wyboru rozmówcy. Wreszcie takie nagranie i jego wykorzystanie jako dowodu w postępowaniu sądowym nie narusza tajemnicy rozmowy. Z tego punktu widzenia nagranie nie różni się zasadniczo od zeznań świadków. Uczestnicy lub obserwatorzy rozmowy, zeznający w charakterze świadków czy stron postępowania, mają obowiązek zeznawania zgodnie z prawdą. Nie ulega przy tym wątpliwości, iż osobie zeznającej zgodnie z prawdą w postępowaniu sądowym nie można postawić zarzutu naruszenia dóbr osobistych innych osób, gdyż sąd jest zobowiązany do ustalenia faktów w sposób jak najbardziej precyzyjny. Dopuszczenie dowodu z nagrania rozmowy pozwala często uniknąć zniekształceń czy błędnej interpretacji rozmowy przez świadków i pozwala sądowi dotrzeć do niezniekształconej informacji. Oczywiście takie nagranie, jak każdy inny dowód, podlega swobodnej ocenie sądu, a w tym przypadku ocena taka powinna być wyjątkowo ostrożna i krytyczna. Oprócz weryfikacji autentyczności samego nośnika, winna uwzględniać okoliczność, iż osoba rejestrująca rozmowę mogła pokierować rozmową w pożądanym dla niej kierunku i sprowokować rozmówcę, a ponadto że sama rozmowa może być wyrwana z szerszego kontekstu. Jednakże nie rożni się to zbytnio od swobody w ocenie innych dowodów, np. zeznań świadków. Świadkowie mogą pewne elementy inaczej pamiętać, odmiennie akcentować czy być świadkami tylko części zdarzenia wyrwanego z kontekstu.

Pozostaje pytanie, czy nagranie takie może być dopuszczone jako dowód w postępowaniu cywilnym. Kodeks postępowania cywilnego nie zawiera w tym zakresie wyraźnego zakazu. Przeciwnie, przepis art. 308 k.p.c. zawiera jedynie ogólną regulację, iż sąd może dopuścić dowód m.in. z płyt lub taśm dźwiękowych i innych przyrządów utrwalających albo przenoszących obrazy lub dźwięki. Przepis art. 3 k.p.c. wysławia natomiast zasadę prawdy i stanowi, iż strony i uczestnicy postępowania obowiązani są dawać wyjaśnienia co do okoliczności sprawy zgodnie z prawdą i bez zatajania czegokolwiek. Skoro nagrywanie takie nie stanowi przestępstwa ani nie narusza wolności komunikowania się, przy jednoczesnym braku wyraźnych ograniczeń dowodowych dowód z takiego nagrania należy uznać za w pełni dopuszczalny.

W tym duchu wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z 25 kwietnia 2003 r. (sygn. akt IV CKN 94/2001) wydanym na gruncie sprawy rozwodowej. Rok wcześniej, w wyroku z 10 maja 2002 r. (sygn. akt WA 22/02), Sąd Najwyższy uznał tego rodzaju dowód za w pełni dopuszczalny w procesie karnym. Jednak najnowsze orzeczenia sądów apelacyjnych wskazują, że poglądy w tym zakresie ewoluują w kierunku przeciwnym. Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z 10 stycznia 2008 r. (sygn. akt I ACa 1057/2007) uznał, że takie nagranie jest dowodem niedopuszczalnym, ponieważ godzi w konstytucyjne prawo komunikowania się oraz niewspółmierność między dobrem naruszonym a ważnym interesem. Sąd ten powielił argumentację zawartą w wyroku SN z 13 listopada 2002 r. (sygn. akt ICKN 1150/2000), w ogóle nie rozważając odmienności stanów faktycznych w obu sprawach. Tymczasem powoływany wyrok SN dotyczył stanu faktycznego, w którym rozmowa została nagrana przez osobę niebędącą jej uczestnikiem.

Za niedopuszczalnością dowodu z ukrytego nagrania opowiedział się również Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 18 marca 2010 r. (sygn. akt ACa 10/2010). W tym jednak przypadku sąd dodatkowo powołał się na wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 5 lutego 2008 r. w sprawie Ramanauskas przeciwko Litwie (sygn. 74420/01) wydany w kontekście naruszenia przepisów warunkujących prowadzenie podsłuchu przez organy ścigania, a więc w sytuacji zupełnie nieprzystającej do tej, która zaistniała w zawisłej przed nim sprawie. Postępowanie karne reguluje co do zasady prawa i obowiązki jego stron (organów ścigania i oskarżonego) i ma gwarancyjny charakter w zakresie uprawnień tego ostatniego. Obowiązkiem organów, zgodnie z brzmieniem art. 7 Konstytucji, jest działać ściśle w granicach przyznanego im uprawnienia. Zatem, choć zakaz dopuszczalności tego rodzaju dowodów nie wynika z samych przepisów Kodeksu postępowania karnego, to jednak z faktu wprowadzenia jasno określonych przesłanek stosowania dozwolonego podsłuchu przez organy ścigania należy wywieść, że każde od nich odstępstwo będzie skutkowało niedopuszczalnością takiego dowodu. W żadnym jednak razie argumentacja powyższa nie może być automatycznie przenoszona na płaszczyznę rozważań na temat dopuszczalności nagrań dokonywanych przez osoby prywatne. Dlatego też z rozstrzygnięciami sądów apelacyjnych trudno się zgodzić.

W tym kontekście ryzykowna byłaby np. próba rozwiązania umowy o pracę z pracownikiem z powodu ukrytego nagrywania przezeń rozmów z pracodawcą lub ze współpracownikami, jeśli nagrania mają na celu dochodzenie przez pracownika jego praw. Przyczyna taka może zostać uznana za nieuzasadniającą rozwiązanie umowy o pracę.

Ukryte nagrywanie rozmowy przez uczestnika w celu sądowego dochodzenia praw, w przeciwieństwie do podsłuchu, nie stanowi przestępstwa, nie narusza też wolności komunikowania się. W konsekwencji, i przy jednoczesnym braku wyraźnych zakazów dowodowych, także dowód z takiego nagrania należy uznać za w pełni dopuszczalny.

O autorze

Agnieszka Lisiecka, adwokat, jest wspólnikiem odpowiedzialnym za Zespół Prawa Pracy.

Autor: Agnieszka Lisiecka Data publikacji: 2012-01-11 Ilość stron: 1 Cena: 0