Artykuł

Nowy porządek pracy w sektorze technologii

Streszczenie:

Współczesne środowisko sektora technologii przechodzi właśnie gruntowną zmianę swojego paradygmatu modelu pracy, chcąc by ten stał się bardziej przyjazny dla człowieka. W obecnych czasach inaczej pracujemy i inaczej podchodzimy do miejsca pracy; również nasze podejście do zachowania równowagi pomiędzy życiem osobistym a pracą drastycznie różni się od podejścia poprzednich generacji.

Dlatego też powinniśmy nie tylko dążyć do zrozumienia i przystosowania się do zmiany, ale także starać się zostać jej forpocztą.  

Jak wynika z danych statystycznych z 2014, prawie połowa pracowników sektora technologii pracowała zdalnie, przynajmniej przez pewien czas. Można nazwać to pracą poza biurem, ale w rzeczywistości w coraz większej liczbie przypadków biuro w swojej fizycznie formie nie istnieje. Możliwość przeprowadzania telekonferencji przestała być zaledwie kwestią wyboru, a stała się standardowym wymogiem. Reliktem przeszłości, o którym prędzej czy później zapomnimy, staje się także dostosowywanie swojego życia osobistego do czasu pracy. W przypadku coraz większej liczby sektorów – głównie, ale nie wyłącznie, tych, które pojawiły się w czasie ery cyfrowej – życie zatrudnionych w nich ludzi nie kręci się już wokół pracy. W czasach, gdy mamy do czynienia z problemem wypalenia zawodowego, stresem, depresją i poczuciem izolacji, których to doświadcza wiele osób pracujących według modelu 9-17, jasno zdajemy sobie sprawę z jednej rzeczy – praca nie jest tego warta. Zwłaszcza, gdy z danych statystycznych wynika, że elastyczne i przyjazne dla człowieka środowisko pracy bezpośrednio przekłada się na wyższą produktywność i większą satysfakcję pracowników wynikającą z zachowania równowagi pomiędzy ich życiem osobistym a zawodowym.

Do przeszłości odchodzi jednak nie tylko sama przestrzeń biurowa. Coraz więcej specjalistów nie odczuwa już potrzeby zajmowania konkretnego stanowiska ani chęci przynależenia do firmy jako takiej. W końcu dlaczego miałoby tak być? W większości przypadków, nawet jeśli osoby te pracują w jednym miejscu przez parę lat, ich praca opiera się na stale zmieniających się projektach, co uniemożliwia im odczuwanie jakiejkolwiek ciągłości. Powody, dla których mieliby trwać w oczekiwaniu na to aż gdzieś pojawi się ciekawszy projekt, przestają istnieć, o ile jeszcze w ogóle istnieją. Coraz częściej lepiej płatna praca zapewniająca większe możliwości samorozwoju nie wymaga od nas zmiany fizycznego miejsca pracy, niezależnie od tego czy korzystamy z biurowej przestrzeni wspólnej, jesteśmy w domu lub na plaży z dobrym dostępem do internetu. Fakt, że pracownicy sektora technologii zmieniają pracę co parę miesięcy bez odchodzenia od własnego biurka, nie jest już niczym niezwykłym.

Nowe oczekiwania są jednak wielkim wyzwaniem dla działów HR korporacji, agencji i samodzielnych headhunterów. Popularny wciąż termin „zasoby ludzkie” staje się przestarzały, a wręcz obraźliwy. Główne zadanie HR, które kiedyś w uproszczeniu polegało na znalezieniu kogoś kto wykona jak największą ilość pracy za jak najmniejsze pieniądze, musi się całkowicie zmienić. Nowe podejście powinno w mniejszym stopniu opierać się na procedurach i stać się bardziej, wybaczcie określenie, holistyczne, skupione na człowieku i nieustępliwym dążeniu do zrozumienia potrzeb obydwu stron: zarówno pracownika, jak i pracodawcy.

W ten oto sposób dotykamy tematu strony, która, wydawałoby się, traci na wyłaniającym się Nowym Porządku pracy. Ale czy dobro pracodawcy naprawdę jest zagrożone? Oczywiście, pewne firmy i przedsiębiorcy, którzy nie zechcą przystosować się do nowego, bardziej elastycznego modelu pracy będą mieli trudności ze skompletowaniem zespołu pracowników. Najlepsi specjaliści w branży – właśnie ci, których najbardziej chciałoby się zatrudnić do swoich projektów – bez namysłu odrzucą ofertę pracy, jeśli nie będzie ona odpowiadała ich nawykom. Jednak ci, którzy uważają, że to pracownicy będą kierowali rynkiem pracy, nie rozumieją natury zachodzącej zmiany i nie zauważają możliwości jakie ze sobą niesie.

W 2015 większość ludzi nie potrzebuje biura, by móc prowadzić odnoszącą sukcesy firmę technologiczną. Niczego nie zmieni również stałe zatrudnienie pracowników, zwłaszcza w projektowym modelu pracy. W zależności od projektu, do prawie całego procesu deweloperskiego w sektorze technologii i IT przestrzeń biurowa, w tradycyjnym tego słowa rozumieniu, stała się zupełnie niepotrzebna. W większości przypadków, aby przekuć pomysł w gotowy produkt, wystarczy zaledwie zespół wyspecjalizowanych ludzi, niezależnie od czasu i miejsca ich pracy, oraz dobra organizacja przepływu pracy.

Doskonałym przykładem zespołów, które powstają wokół pomysłu w wyjątkowo szybkim tempie, są liczne krakowskie startupy technologiczne pracujące z 4-it. Taką właśnie drogę przeszedł jeden z pionierów beaconów i tzw. „Internet of things” – Kontakt.io. Kolejny przypadek to wymieniona w zestawieniu Deloitte 50 najszybciej rozwijających się firm technologicznych oraz nagrodzona tytułem Rising Start 2015, firma Codewise została zbudowana od podstaw, pozyskując najlepsze umysły dostępne na rynku. Liczący ponad 50 osób, w tym dyrektora zarządzającego, zgrany i oddany zespół marketingu technologii został skompletowany przy wsparciu rekrutacyjnym 4-it. Przykłady można mnożyć. Zadanie, które dawniej byłoby trwającym co najmniej dwa lata procesem metodą prób i błędów, zostało wykonane w zaledwie parę miesięcy. Coś, co jeszcze parę lat wcześniej było uznawane za niemożliwe, teraz stało się codziennością nowego środowiska sektora technologii i IT.

Firmy takie jak 4-it umożliwiają przedsiębiorcom korzystanie w pełni z kształtującego się nowego modelu pracy. Pracodawcy chcą, by ludzie odpowiedzialni za ich proces rekrutacyjny rozumieli ich potrzeby i osobiście znali najlepszych kandydatów na rynku pracy. Jest to najlepszy sposób, aby upewnić się, że budowany zespół stworzy zdrowe i kreatywnie inspirujące do pracy środowisko. Jako pracodawca chcesz również, by zewnętrzne zespoły, które zatrudniasz, pracowały w jak najlepszych warunkach, niezależnie od tego czy będzie to domowe biuro czy specjalna współdzielona przestrzeń do pracy. Ponadto, chcesz, żeby nad zlecanymi przez ciebie projektami pracował zespół wyselekcjonowanych specjalistów myślących w sposób niestandardowy i nieszablonowy. 4-it chętnie pomoże nowym firmom zaistnieć i zbudować ich obecność na polskim rynku technologii i IT, oferuje także usługi w zakresie marketingu i wsparcia PR dzięki współpracy z cieszącą się wieloletnim doświadczeniem agencją PR technologii, Kool Things. Na tym właśnie polega elastyczność, którą nowy porządek pracy wprowadza w życie przedsiębiorców i pracodawców.

Jeśli „pracodawca” to wciąż odpowiednie określenie.

W nowoczesnym sektorze technologii stare szablony stają się przestarzałe równie szybko jak pojawiają się nowe, lepsze modele pracy. Dlatego też, gdy tradycyjne firmy pozostają w tyle wyścigu,  przedsiębiorstwa, które na partnerskich zasadach współpracują z kreatywnym potencjałem społeczności profesjonalistów i na nim to opierają dynamiczny przepływ pracy, odnoszą sukcesy i rosną w siłę. Tak, nowy porządek pracy może być dobry dla biznesu – zwłaszcza, gdy ma się partnera takiego jak 4-it, który w umiejętny sposób wprowadzi nas do tego nowego środowiska. Jest jednak jedna jeszcze ważniejsza rzecz: nowy model sprawia, że pracujący według niego ludzie stają się bardziej zadowoleni ze swojej pracy i swojego życia.

 

Słowa kluczowe: 4-IT, sektor technologii

Autor: Arkadiusz Matras, CEO and founder, 4-IT Artists in Technology Cena: Zawartość jest bezpłatna