Komentarz FX


1-12 marca 2010

Ostatnie dwa tygodnie na polskim rynku walutowym przyniosły silne umocnienie złotego, po którym nastąpiło lekkie odreagowanie. Notowania EUR/PLN zeszły do poziomu 3,8700, stanowiącego istotne wsparcie, wyznaczone przez 61,8% zniesienia Fibonacciego długoterminowej fali wzrostowej, obserwowanej od sierpnia 2008 r. do marca 2009 r.

Złotego wsparły słowa Sławomira Skrzypka – prezesa Narodowego Banku Polskiego. Jego zdaniem nadszedł czas na zacieśnianie polityki pieniężnej w kraju. W ostatnich tygodniach powtórzył on dwukrotnie to stwierdzenie, co jest o tyle istotne, że dotychczas szef NBP reprezentował dość gołębie stanowisko.

Poprawa nastrojów inwestycyjnych na rynku globalnym po lepszych od prognoz danych z amerykańskiego rynku pracy również pomogła polskiej walucie. Inwestorzy oczekiwali, iż liczba miejsc pracy w sektorze pozarolniczym spadła w lutym o 50 tyś. ze względu na niekorzystne warunki pogodowe w tym miesiącu. Odczyt jednak okazał się lepszy – spadek zatrudnienia wyniósł 35 tys.

W minionym tygodniu kalendarz makroekonomiczny był bardzo ubogi w publikacje, czego efektem był spadek zmienności rynkowej. Na początku tygodnia mogliśmy obserwować konsolidację w notowaniach pary EUR/PLN, po której nastąpiło lekkie odbicie kursu w górę – doprowadziło ono wartość euro względem złotego ponad poziom 3,9000. Była to jednak naturalna reakcja rynku po trwających przez dłuższy czas spadkach – ruch ten nie stanowi zagrożenia dla Polskiej waluty. Zdaniem Międzynarodowego Funduszu Walutowego oraz prezesa NBP złoty w obecnym momencie podąża w kierunku stabilizacji.

Kontakt:

Joanna Pluta
Tel: 022 529 76 38
e-mail: Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć


22-26 lutego 2010

W minionym tygodniu kurs EUR/PLN poruszał się w przedziale wahań 3,9500 – 4,0100. Złoty pozostawał stabilny względem innych głównych walut pozostając przede wszystkim pod wpływem sytuacji na globalnych rynkach finansowych. Pomimo tego, że na rynek napłynęło sporo istotnych danych z polskiej gospodarki miały one niewielki wpływ na notowania złotego. Sprzedaż detaliczna wzrosła w styczniu o 2,5% r/r, podczas gdy inwestorzy oczekiwali zwyżki o 5,3% y/y. Pogarszająca się sytuacja na polskim rynku pracy jest widoczna we wzroście stopy bezrobocia, która w styczniu wyniosła 12,7%. W grudniu z kolei wskaźnik ten uplasował się na poziomie 11,9%.

W zeszłym tygodniu Narodowy Bank Polski zdecydował o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian. Stawka referencyjna w dalszym ciągu wynosi 3,5%, a decyzja ta była zgodna z oczekiwaniami rynkowymi. Bardziej interesujący dla inwestorów był komentarz po decyzji. Rada Polityki Pieniężnej obradowała pierwszy raz w nowym składzie, jednak wypracowane stanowisko okazało się podobne do prezentowanego przez byłych członków rady.

Po raz kolejny rada stwierdziła, że prawdopodobieństwo uplasowania się inflacji powyżej lub poniżej 2,5% w średnim terminie jest podobne.  Po pozytywnych danych na temat krajowej produkcji przemysłowej publikacja tych wskaźników wprowadziła nieco rozczarowania wśród inwestorów. Jednak nie zaburza ona pozytywnego obrazu krajowej gospodarki na tle pozostałych państw naszego regionu. Makroekonomiczne publikacje z Polski bardzo rzadko bezpośrednio wpływają na notowania naszej waluty, jednakże kreują one pozytywne tło niezbędne dla długoterminowych inwestorów.

Kontakt:
Joanna Pluta
Tel: 022 529 76 38
e-mail: Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć


15-19 lutego 2010
W ciągu ostatniego tygodnia notowania złotego pozostawały stabilne wobec głównych walut. Na początku zeszłego tygodnia kurs EUR/PLN zdołał ponownie pokonać poziom 4,0000. Jednak tym razem inwestorzy zachowali spokój i nie postrzegali tego ruchu jako okazji do zrealizowania zysków i czekali na dalszą aprecjację krajowej waluty. Złoty pozostał silny pomimo niesprzyjających informacji jakie napłynęły z zagranicy. Inwestorzy byli rozczarowani wynikiem spotkania ministrów finansów Unii Europejskiej. Przedstawiciele Eurolandu nie podjęli żadnych konkretnych decyzji, jednak nie wpłynęło to negatywnie na krajową walutę.

W czasie ostatniego tygodnia zostało opublikowanych wiele danych ekonomicznych z Polski. W styczniu inflacja CPI wzrosła do poziomu 3,6% y/y. W dalszej części tygodnia na rynek napłynęły dane z polskiego sektora przedsiębiorstw. Średnie wynagrodzenie wzrosło w ostatnim miesiącu o 0,5% y/y, podczas gdy inwestorzy oczekiwali zwyżki o 2,7% y/y. Dane te pokazują, że dochody w Polsce rosną wolniej niż ceny.

Z kolei inwestorzy zostali pozytywnie zaskoczeni przez publikację danych na temat produkcji przemysłowej, która wzrosła w styczniu o 8,5% y/y (oczekiwano 6,2% y/y). Wszystkie te publikacje wywarły nieznaczny wpływ na notowania krajowej waluty, która pozostawał w największym stopniu pod wpływem globalnego sentymentu inwestycyjnego.

Na zakończenie tygodnia złoty powrócił powyżej poziomu 4,000 za euro, jednak biorąc pod uwagę, że zwiększoną zmienność na pozostałych rynkach to relatywnie stabilne notowania EUR/PLN świadczą o sprzyjających nastrojach na krajowym rynku walutowym.

Kontakt:
Joanna Pluta
Tel: 022 529 76 38
e-mail: Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć


1-12 lutego 2010

W zeszłym tygodniu złoty wykazywał sporą zmienność. Początkowo mogliśmy obserwować spadek kursu EUR/PLN pod poniżej psychologicznego wsparcia 4,0000, aż do poziomu 3,9560. Po tym jednak wartość euro odbiła, rosnąc z powrotem do 4,1000 PLN za EUR.

Umocnienie złotego na początku minionego tygodnia było efektem poprawy sentymentu po publikacji dobrych danych o PKB ze Stanów Zjednoczonych oraz Polski, które zostały opublikowane jeszcze pod koniec poprzedniego tygodnia. Ponadto plan konsolidacji budżetu opracowany przez polski rząd wywołał pozytywne reakcje wśród inwestorów.

Po silnym umocnieniu złotego większość uczestników rynku zdecydowała się na realizację zysków, doprowadzając do osłabienia krajowej waluty. Z drugiej strony sentyment względem PLN pogorszył się wraz z osłabieniem się nastrojów inwestycyjnych na światowych giełdach. Inwestorzy, obawiając się o kondycję sektora finansów publicznych najsłabszych gospodarek strefy euro (głównie Grecji), pozostawali ostrożni. Nie było bowiem pewne, czy kraje te będą mogły otrzymać jakąkolwiek pomoc ze strony pozostałych członków unii walutowej.

W ciągu tygodnia na rynek nie napłynęły praktycznie żadne istotne publikacje makroekonomiczne z Polski. Jedyna wartą wspomnienia publikacją był indeks PMI dla sektora przemysłowego – okazał się on gorszy od oczekiwań. Rynek prognozował niewielki wzrost do 53 pkt, wskaźnik natomiast spadł lekko do poziomu 51 pkt. Najważniejsze jednak, iż zdołał on utrzymać się powyżej wartości 50 pkt, oddzielającej ekspansję od recesji.

Bieżący tydzień rozpoczął się od niewielkiej zniżki notowań EUR/PLN – przez większość czasu jednak polska waluta podlegała konsolidacji pod poziomem 4,1000 PLN za EUR. „Grecki problem” wciąż widniał jako nierozwiązany, a opinie polityków europejskich pozostawały często w sprzeczności ze sobą, utrzymując niestabilność nastrojów wśród inwestorów.  Dopiero w czwartek, 11 lutego, podczas szczytu Rady Europejskiej osiągnięto konsensus i potwierdzono oficjalnie, iż Grecja otrzyma pomoc finansową od pozostałych krajów. Informacja ta wsparła złotego, sprowadzając wartość euro do poziomu 4,0000 PLN.

Kontakt:
Joanna Pluta
Tel: 022 529 76 38
e-mail: Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć


25-29 stycznia 2010

Miniony tydzień na polskim rynku walutowym charakteryzowała stabilizacja notowań złotego – kurs EUR/PLN poruszał się w przedziale wahań 4,0600 – 4,1000. Dopiero w piątek, 29 stycznia, zmienność wzrosła, a wartość euro spadła poniżej dolnej granicy wspomnianego kanału, osiągając poziom 4,0250 zł.

Z perspektywy tygodnia można powiedzieć, iż złoty wykazywał silniejszą reakcję na dobre informacje napływające z USA (dane o PKB) niż na wciąż obecne problemy fiskalne najsłabszych gospodarek Eurolandu. Dynamicznie odbijająca się po kryzysie się gospodarka Stanów Zjednoczonych (wzrosła ona w IV kwartale 2009 r. o 5,7% - dane zannualizowane), była dobrym powodem dla poprawy sentymentu inwestycyjnego. Ponadto inwestorzy najprawdopodobniej już zrozumieli, że problemy fiskalne krajów naszego regionu są w większości pod kontrolą w związku z warunkami narzuconymi przez Komisję Europejską (Polska) lub Międzynarodowy Fundusz Walutowy (Rumunia, Węgry).

Kraje Europy Środkowo – Wschodniej są dużo dalej jeśli chodzi o rozwiązanie problemów budżetowych niż Grecja i Portugalia.

Sentyment wspierały również dane napływające z polskiej gospodarki. Zgodnie z informacjami Głównego Urzędu Statystycznego PKB naszego kraju wzrósł w 2009 r. o 1,7%, co pozwala oczekiwać wzrostu wysokości 3% kw/kw w IV kw minionego roku.

Kontakt:
Joanna Pluta
Tel: 022 529 76 38
e-mail: Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć


18-22 stycznia 2010

Początek minionego tygodnia przyniósł umocnienie polskiej waluty względem euro – kurs EUR/PLN zniżkował do psychologicznej bariery 4,0000. Wsparcie to okazało się jednak wystarczająco silne by powstrzymać dalszą aprecjację złotego. Kolejne dni przebiegały pod znakiem odreagowania z powrotem do poziomu 4,1000.

Wzrost kursu EUR/PLN był z jednej strony czysto techniczną reakcją na wcześniejszą zniżkę aż do bariery 4,0000. Z drugiej strony jednak za ruchem tym stały również fundamentalne czynniki. Sentyment względem polskiej waluty pogorszył się po tym jak na jaw wyszły problemy fiskalne Grecji – deficyt budżetowy tego kraju wynosi 13% PKB i jest obecnie najwyższy spośród krajów Unii Europejskiej. Grecja nie otrzyma jednak pomocy finansowej od Unii. Na początku bieżącego tygodnia kraj wyemitował obligacje o wartości 8 mld euro, podnosząc tym samym poziom zadłużenia.

Kłopoty Grecji zwróciły ponownie uwagę inwestorów na problemy fiskalne europejskich gospodarek wschodzących. W ostatnim czasie bowiem uczestnicy rynku pozostawali pod wrażeniem stabilizacji i poprawy kondycji gospodarczej krajów Europy Środkowo – Wschodniej. Mogło się wydawać, iż zapomnieli oni chwilowo o wciąż istniejących problemach fiskalnych w krajach takich jak: Rumunia, Węgry, Czechy, czy Polska. W obecnym momencie przypomnieli sobie jednak, iż perspektywy wyższej stopy zwrotu oznaczaj zawsze wyższe ryzyko inwestycyjne – spowodowało to pogorszenie sentymentu i pociągnęło w dół wartość lokalnych walut, w tym złotego.

Kontakt:
Joanna Pluta
Tel: 022 529 76 38
e-mail: Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć


11-15 stycznia 2010

Miniony tydzień charakteryzował się silnym umocnieniem polskiej waluty. Kurs EUR/PLN spadł poniżej wsparcia 4,0400, ustanowionego jeszcze w grudniu jako lokalne minimum. Poziom 4,0300 powstrzymał jednak bardziej dynamiczny ruch w dół. Złotego wspierało spore zainteresowanie inwestorów zagranicznych polskimi obligacjami w czasie dwóch pierwszych w tym roku aukcji. W poniedziałek, 11 stycznia, Ministerstwo Finansów sprzedało euroobligacje o łącznej wartości nominalnej 3 mld EUR, podczas gdy liczba zgłoszeń była dwa razy większa niż oferta. Dwa dni później polski rząd zaoferował 2-letnie obligacje denominowane w PLN – również tym razem popyt kilkakrotnie przekroczył podaż. Całkowita wartość zgłoszeń kupna wyniosła 16,2 mld zł i była najwyższa w historii aukcji 2-letnich obligacji. W ciągu tygodnia na rynek napłynęły jedynie dwie istotne publikacje makro z Polski – saldo obrotów bieżących oraz wskaźnik CPI. Obydwie okazały się inne niż przewidywania rynkowe. Bilans obrotów bieżących wykazał w listopadzie deficyt na poziomie 1272 mln euro, dużo więcej niż oczekiwane 975 mln euro.

Inflacja konsumentów z kolei była niższa od oczekiwań – wzrosła w grudniu do 3,5% r/r, w porównaniu z prognozami 3,6% r/r. Obydwie publikacje powinny mieć negatywny wpływ na złotego, jednak ogólny sentyment rynkowy był na tyle dobry, że inwestorzy zignorowali rozczarowujące dane. Pomimo zdecydowanej poprawy apetytu inwestycyjnego , inwestorzy w regionie pozostają ostrożni ze względu na poważne problemy fiskalne większości lokalnych gospodarek, które wciąż są aktualne. Na początku bieżącego tygodnia kurs EUR/PLN przełamał poziom 4,0300. Im bliżej jednak będzie psychologicznego oporu 4,0000 zł za euro, tym trudniej będzie o silniejszy ruch w notowaniach EUR/PLN.

Kontakt:
Joanna Pluta
Tel: 022 529 76 38
e-mail: Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć


4-8 stycznia 2010

Od początku zeszłego tygodnia kurs EUR/USD poruszał się w przedziale 1,4300-1,4450. Pomimo tego, że w tym okresie na rynek nie napłynęło wiele istotnych danych makroekonomicznych eurodolar potwierdził powrót do zależności, według której pozytywne dane z amerykańskiej gospodarki powodują umacnianie się amerykańskiej waluty, a nie jak miało to miejsce w środku kryzysu jej deprecjację. Obecny tydzień rozpoczął się od znaczącego wzrostu kursu eurodolara do poziomu 1,4470. Ruch ten był spowodowany przez poprawę globalnego sentymentu inwestycyjnego, który został dodatkowo wsparty przez lepszy od oczekiwań odczyt indeksu ISM dla przemysłu, który wyniósł w grudniu 55,9 pkt. Wszystkie te informacje nastawiły inwestorów bardziej pozytywnie przed publikacją danych z rynku pracy USA w dalszej części tygodnia. W dłuższym terminie eurodolar ciągle ma potencjał do dalszego spadku, a kluczowe będzie pokonanie poziomów 1,4115 oraz 1,3800.

Od początku ubiegłego tygodnia krajowa waluta kontynuuje umacnianie się wobec euro oraz dolara. Kurs EUR/PLN spadł o blisko 2,4%, dochodząc w okolice poziomu 4,0700, jednak  ciągle dalsza aprecjacja złotego względem euro ograniczana jest przez silny poziom wsparcia 4,0650, wyznaczony przez 50-procentowe zniesienie Fibonacciego. Z fundamentalnego punktu widzenia na początku 2010 roku złoty powinien kontynuować umocnienie, gdyż polska gospodarka w dalszym ciągu pozostaje silna. 

Kontakt:
Michał Fronc
Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
Tel: (0)22 529 76 38


21-31 grudnia 2009

Na przestrzeni tygodnia na polskim rynku walutowym nie obserwowaliśmy zbyt dużej zmienności. Złoty umocnił się lekko, z EUR/PLN zniżkującym do poziomu 4,1300 z 4,2000. Kurs USD/PLN natomiast stracił prawie 6 groszy, schodząc z poziomu 2,9300. Ruchy te miały miejsce przy lekkim odbiciu w notowaniach eurodolara, który zwyżkował w ostatnich dniach o 2 figury, po osiągnięciu wcześniej lokalnego minimum na poziomie 1,4250. Głównym powodem wzrostu wartości złotego była zatem również korekta po wcześniejszej dynamicznej zniżce w pierwszej połowie grudnia. Polska waluta nie wykazała jednak silniejszej reakcji na sprzyjające umocnieniu dużo lepsze od oczekiwań dane o sprzedaży detalicznej, wskazujące na jej wzrost w listopadzie o 6,3% r/r w porównaniu z 2,1% r/r/ miesiąc wcześniej.

Na początku bieżącego tygodnia nastroje na rynku walutowym oraz na giełdach pozostają stabilne. Jest to spowodowane wciąż niższą aktywnością inwestorów na oraz brakiem publikacji makro. Z drugiej strony ceny surowców kontynuują zwyżkę rozpoczętą jeszcze w przedświąteczny wtorek. Być może wskazuje to kierunek, w jakim podążą pozostałe rynki, jak tylko odzyskają pełną płynność w pierwszych dniach nowego roku.

Kontakt:
Joanna Pluta
Tel.: 022 529 76 38
e-mail: Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć

14-20 grudnia 2009

Pomimo wielu publikacji danych z Polski na przestrzeni zeszłego tygodnia, złoty znajdował się pod wpływem sentymentu na globalnym rynku i podążał za notowaniami eurodolara. Krajowa waluta wykazywała tendencje deprecjacyjne, a kursy EUR/PLN i USD/PLN zwyżkowały do poziomów odpowiednio: 4,2300 i 2,9300.

Spadek eurodolara nie był wynikiem lepszego sentymentu względem amerykańskiej gospodarki – taki scenariusz wsparłby zapewne nastroje inwestycyjne i pomógł złotemu. Sytuacja wyglądała jednak zupełnie inaczej – kurs EUR/USD zniżkował w efekcie pogorszenia sentymentu w stosunku do strefy euro.

Obniżenie ratingu Grecji oraz dwóm greckim bankom przez agencję Standard&Poor’s, rozczarowująca publikacja niemieckiego indeksu ZEW oraz niepokojące informacje dotyczące austriackiego systemu finansowego postawiły pod znakiem zapytania stabilność ożywienia gospodarczego w Eurolandzie.

Inwestorzy w regionie europejskich rynków wschodzących uważnie śledzą sytuację w gospodarkach strefy euro ze względu na silne uzależnienie większości krajów regionu od jej wzrostu gospodarczego.

Bieżący tydzień przyniósł kontynuację zniżki w notowaniach eurodolara (EUR/USD zszedł pod poziom 1,4300), złoty jednak zdołał odrobić część strat z poprzednich dni – wartość euro spadła w pobliże 4,1700 zł. Kurs USD/PLN natomiast pozostawał stabilny ponad poziomem 2,9200.



Kontakt:
Joanna Pluta
Tel.: 022 529 76 38
e-mail: Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć

30 listopada - 6 grudnia 2009

Ostatni dzień minionego tygodnia przyniósł dynamiczne umocnienie polskiej waluty. Przez większość tygodnia jednak złoty umacniał się umiarkowanie, ale systematycznie. Dopiero w piątek,  4 grudnia, kurs EUR/PLN, przełamał bardzo silny poziom wsparcia 4,0650, ustanowiony w sierpniu jako tegoroczne minimum. Impuls dla tego ruchu przyszedł ze Stanów Zjednoczonych po publikacji zaskakująco dobrych danych z rynku pracy. Według publikacji Departamentu Pracy USA zatrudnienie w sektorze pozarolniczym spadło o 11 tys., podczas gdy inwestorzy oczekiwali redukcji etatów na poziomie 130 tys. Także stopa bezrobocia okazała się lepsza od prognoz – spadła ona w listopadzie do 10%, oczekiwano natomiast, iż nie zmieni się ona w porównaniu z październikowym odczytem, który wyniósł 10,2%.

Dane te ożywiły nadzieje inwestorów na koniec recesji w największej światowej gospodarce i poprawiły sentyment, co poskutkowało wzrostem głównych indeksów giełdowych i umocnieniem walut rynków wschodzących.

Interesujące, że złoty umacniał się, pomimo spadków w notowaniach eurodolara – tym razem jednak kurs EUR/USD nie podążał za poprawą nastrojów inwestycyjnych, ale odzwierciedlał nasilenie się oczekiwań na bardziej restrykcyjna politykę pieniężną w USA.

Złoty nie wykazał żadnej reakcji na publikację danych o PKB z Polski, które napłynęły na rynek na początku zeszłego tygodnia. Krajowa gospodarka wzrosła w trzecim kwartale o 1,7% r/r, podczas gdy oczekiwano dynamiki PKB na poziomie 1,3% r/r. Lepsza od oczekiwań publikacja była jednak już uwzględniona w wycenie złotego – większość danych z Polski dotycząca okresu lipiec–wrzesień była lepsza od prognoz, co pozwoliło inwestorom mieć nadzieje na pozytywną niespodziankę odnośnie danych o PKB.



Kontakt:
Joanna Pluta
Tel.: 022 529 76 38
e-mail: Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć

23 - 30 listopada 2009

W ostatnich dniach złoty wykazywał podwyższona zmienność. Jedynie na początku zeszłego tygodnia polska waluta pozostawała stabilna, konsolidując się w przedziale 4,1000 – 4,14000 zł za euro. Sentyment na rynku był jednak słaby, a wśród inwestorów można było wyczuć sporą niepewność.

Zazwyczaj silna dodatnia korelacja pomiędzy eurodolarem a wartością złotego osłabiła się. Kurs PLN nie zareagował bowiem na wzrost notowań EUR/USD aż do nowego tegorocznego maksimum na poziomie 1,5140. Za eurodolarem nie podążyły również ani pozostałe dolarowe pary walutowe, ani też surowce. Te dywergencje rynkowe sugerowały, iż wśród inwestorów panuje spora chęć do odreagowania.

Dobry pretekst dla korekty nadszedł ze strony Emiratów Arabskich. Najbardziej zadłużona spółka Dubaju – częściowo państwowy fundusz inwestycyjny Dubai World – ogłosiła, iż ma zamiar dokonać restrukturyzacji swojego długu, którego łączna wartość wynosi 59 mld dolarów. Bankructwo Dubai Word oznaczałoby upadek całego emiratu, ponieważ zadłużenie funduszu stanowi ok. 75% wszystkich zobowiązań Dubaju. Informacja ta napłynęła na rynek w czwartek, 26 listopada, kiedy to rynki amerykańskie nie pracowały ze względu na obchody Święta Dziękczynienia. Niewielka płynność i chęć do korekty poskutkowały wzrostem zmienności na rynku. Inwestorzy, zaniepokojeni wpływem problemów Dubaju na wciąż niestabilny system finansowy, wyprzedawali bardziej ryzykowne aktywa, realizując wcześniejsze zyski i uciekając w płynne środki.

Eurodolar zniżkował silnie do poziomu 1,4830. Złoty natomiast na fali pogorszenia sentymentu osłabił się do wartości 4,1900 zł za euro i 2,8300 zł za dolara.

Początek bieżącego tygodnia przyniósł kolejne odwrócenie sytuacji. Po tym jak rynek odzyskał pełną płynność w poniedziałek, a inwestorzy przeszli do porządku dziennego nad informacjami z Dubaju, apetyt inwestycyjny wzrósł ponownie. Kurs EUR/USD wzrósł z powrotem w okolice 1,5100, ciągnąc za sobą w górę wartość złotego – notowania EUR/PLN i USD/PLN spadły w środę do poziomów odpowiednio: 4,1030 i 2,7160. Po tym jednak rynek wszedł w fazę konsolidacji – inwestorzy oczekują bowiem na najnowsze dane z rynku pracy USA. Publikacje te powinny wyznaczyć kierunek dla rynku na kolejne dni.

Kontakt:
Joanna Pluta
Tel.: 022 529 76 38
e-mail: Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć

16-20 listopada 2009

W ciągu minionego tygodnia złoty osłabił się, a kursy EUR/PLN i USD/PLN zwyżkowały do poziomów odpowiednio: 4,1620 i 2,8100. Nastroje inwestycyjne w regionie rynków wschodzących uległy pogorszeniu po tym, jak niektóre rządy zasugerowały możliwość wprowadzenia ograniczeń związanych z napływem kapitałów zagranicznych. Tak zwane „kraje surowcowe” jak np. Brazylia czy Rosja, ale również gospodarki azjatyckie posiadające płynny kurs walutowy ucierpiały z powodu nadmiernego napływu kapitałów, który doprowadził do dynamicznej aprecjacji ich walut. To z kolei negatywnie odbija się na krajowym eksporcie, od którego gospodarki te są w dużym stopniu uzależnione.

Także regionalne czynniki nie wspierały apetytu inwestycyjnego. Inwestorzy zamykali swoje długie pozycje na rynkach Europy Wschodniej na fali nasilenia się obaw związanych z płynnością finansową Ukrainy. Na rynku panowała również niepewność w związku z niedzielnymi wyborami prezydenckimi  w Rumunii.

Na początku bieżącego tygodnia złoty podlegał lekkiemu odreagowaniu – wartość euro spadła do poziomu 4,1150 zł, a dolar zniżkował pod poziom 2,7500 zł. W obecnym momencie na polskim rynku walutowym obserwujemy brak zdecydowania – prawdopodobnie inwestorzy oczekują na silniejszy ruch w notowaniach eurodolara, który obecnie pozostaje w przedziale wahań 1,4800 – 1,5000.

Kontakt:
Joanna Pluta
Tel.: 022 529 76 38
e-mail: Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć

9-15 listopada 2009

Ostatnie dni na krajowym rynku walutowym charakteryzowały się silną aprecjacją złotego. Na przestrzeni tygodnia kurs EUR/PLN stracił prawie 13 groszy, zniżkując do poziomu 4,1100 PLN za EUR. Początek bieżącego tygodnia przyniósł kontynuację umocnienia złotego, na fali którego wartość euro spadła poniżej istotnego wsparcia 4,1000 zł.

W ciągu tygodnia mogliśmy obserwować osłabienie zazwyczaj silnej dodatniej korelacji pomiędzy kursem eurodolara a wartością złotego. Przez większość czasu bowiem notowania EUR/USD konsolidowały się w pobliżu oporu 1,5000, po czym nastąpił silny spadek wartości euro względem dolara. Złoty jednak nie podążył za nastrojami na globalnym rynku, wręcz przeciwnie – kontynuował umocnienie.

Silnym wsparciem dla polskiej waluty była publikacja wrześniowego salda na rachunku obrotów bieżących. Wykazało ono deficyt na poziomie 57 mln euro, podczas gdy oczekiwano deficytu wysokości 487 mln euro. Zrewidowano również pozytywnie odczyt sierpniowy  - z -69 mln EUR do +124 mln EUR. Eksport netto, reprezentujący główną część rachunku obrotów bieżących ma silny wpływ na wzrost gospodarczy w Polsce.

W związku z tym optymistyczne dane o obrotach bieżących nasiliły oczekiwania na dobry odczyt krajowego PKB za trzeci kwartał, który zostanie opublikowany pod koniec miesiąca.

Początek bieżącego tygodnia przyniósł kontynuację aprecjacji złotego. Wsparciem dla polskiej waluty okazała się zwyżka eurodolara i ponowny test poziomu 1,5000. Po jego osiągnięciu jednak, kurs EUR/USD silnie zniżkował w okolice minimów z poprzedniego tygodnia. Interesujące, że złoty po raz kolejny nie podążył za tym ruchem – we wtorek 17 listopada kurs EUR/PLN wzrósł jedynie lekko ponad poziom 4,1000.

Kontakt:
Joanna Pluta
Tel.: 022 529 76 38
e-mail: Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć

26 października - 3 listopada 2009

W czasie ostatnich sesji na polskim rynku walutowym złoty podążał w ślad za eurodolarem. Ani październikowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, ani też publiczna oferta spółki PGE nie były w stanie wpłynąć na notowania polskiej waluty. Przez większość czasu złoty osłabiał się, a kursy EUR/PLN i USD/PLN zwyżkowały ponad poziomy odpowiednio: 4,3000 i 2,9400. Zarówno wartość euro, jak i dolara przełamały linie średnioterminowych trendów spadkowych, zyskując tym samym potencjał do kontynuacji wzrostów.

RPP nie zmieniła stóp procentowych, co było zgodne z oczekiwaniami rynku. Większość inwestorów skupiła się na komunikacie, jaki miał zostać opublikowany na konferencji po posiedzeniu. Według komunikatu Rada zmieniła podejście do polityki monetarnej z „łagodnego” na „neutralne”, co oznacza, że nie powinniśmy się spodziewać kolejnych obniżek stóp procentowych w nadchodzących miesiącach. W normalnych warunkach powinno to wesprzeć złotego – RPP bowiem jako pierwsza z władz monetarnych w regionie oraz całej Europie uczyniła krok ku zacieśnieniu polityki pieniężnej. Co więcej, kraje takie jak Węgry, Rumunia, a nawet Czechy wciąż znajdują się w fazie łagodzenia polityki monetarnej.

Złoty jednak, jak już wspomniano, podążał za spadającym eurodolarem, który osiągnął lokalne minimum na poziomie 1,4630. Jedynym wsparciem dla pary EUR/USD (a tym samym dla złotego) były lepsze od oczekiwań dane dotyczące PKB USA. Gospodarka amerykańska wzrosła w trzecim kwartale o 3,5% (dane zannualizowane), podczas gdy rynek oczekiwał zwyżki PKB o 3,3%. Pozytywna reakcja inwestorów okazała się jednak krótkotrwała i już dzień po publikacji eurodolar powrócił do spadków, wskazując tym samym siłę podażowej strony rynku.

Kontakt:
Joanna Pluta
Tel.: 022 529 76 38
e-mail: Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć

19-25 października 2009

Optymizm na światowych giełdach oraz silna zwyżka eurodolara (ponad poziom 1,5000), którą mogliśmy obserwować na przestrzeni minionego tygodnia, nie znalazły odzwierciedlenia w adekwatnej aprecjacji walut naszego regionu (w tym złotego). Kurs EUR/PLN pozostawał stabilny w przedziale 4,1500 – 4,2000, podczas gdy USD/PLN poruszał się pomiędzy 2,7700 a 2,8000. W przypadku pozostałych walut również nie obserwowaliśmy umocnienia, czeska korona natomiast – zazwyczaj najsilniejsza i najstabilniejsza waluta w regionie – podlegała osłabieniu na fali nasilenia się oczekiwań na poluźnianie polityki pieniężnej w Czechach.

Konsolidacji nie obserwowaliśmy natomiast w notowaniach walut takich jak real brazylijski, peso chilijskie czy rosyjski rubel – wręcz przeciwnie, w ostatnich miesiącach waluty te podlegają umocnieniu praktycznie bez większego odreagowania. Wygląda na to, że inwestorzy wolą w obecnym momencie ulokować swój kapitał w krajach wschodzących związanych z rynkiem surowców. Kryzys bardzo silnie uderzył w ich gospodarki – z jednej strony ucierpiały one na skutek wzrostu awersji do ryzyka i odpływu kapitałów. Z drugiej uderzyły w nie również dramatyczne spadki cen surowców.

 

Obecnie jednak, dzięki widocznemu ożywieniu gospodarczemu i ponownie rosnącym cenom surowców, kraje te mają szansę stać się najszybciej rozwijającymi się gospodarkami na świecie. Perspektywa dynamicznego wzrostu gospodarczego podnosi z kolei oczekiwania na rychłe zacieśnianie polityki pieniężnej. To przyciąga kapitał zagraniczny, a jego napływ wspiera lokalne waluty. Dla krajów eksportujących jednak silna waluta oznacza spadek konkurencyjności cenowej w handlu międzynarodowym. W Rosji umacniający się rubel zmusił tamtejszy bank centralny do ponownej interwencji na rynku walutowym. Bank poprzez zakupy euro oraz dolara chce powstrzymać dynamiczną aprecjację rodzimej waluty. W Brazylii z kolei rząd wprowadził 2-procentowy podatek, obejmujący napływający zagraniczny kapitał spekulacyjny.

Kontakt:
Joanna Pluta
Tel.: 022 529 76 38
e-mail: Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć

12-16 października 2009

Miniony tydzień na międzynarodowym rynku walutowym charakteryzował silny wzrost eurodolara – ruch ten wyciągnął kurs EUR/USD do poziomów nie obserwowanych od 14 miesięcy. Euro zyskało względem dolara, zwyżkując w okolice 1,4970 USD za EUR. Wzrostowi temu towarzyszyły dobre nastroje na światowych giełdach oraz zwyżka na rynku surowców. Złoty nie zareagował silnie na tą poprawę sentymentu wśród uczestników rynku. Jakkolwiek w ciągu tygodnia polska waluta zyskała na wartości względem euro i dolara, a kursy EUR/PLN i USD/PLN zniżkowały po 10-12 gorszy, jednak inwestorzy nie byli w stanie pokonać istotnych wsparć na poziomach 4,2000 dla EUR/PLN i 2,8000 dla USD/PLN. Aprecjacja złotego została zahamowana przez negatywne czynniki lokalne – zamieszanie polityczne w Rumunii i problemy finansowe na Łotwie. Polska waluta znajdowała się również pod negatywnym wpływem rodzimych problemów z prywatyzacją państwowej spółki Enea.

Główny inwestor, niemiecki RWE odstąpił od jej zakupu, co zrodziło obawy odnośnie przyszłości planów prywatyzacyjnych polskiego rządu, które stanowią jeden z filarów przychodów w przyszłorocznym budżecie. Dopiero na początku bieżącego tygodnia, pozytywny sentyment wśród globalnych inwestorów okazał się wystarczająco silny by pokonać słabe nastroje panujące w regionie i pociągnąć kurs EUR/PLN poniżej poziomu 4,1800. Osłabiła się ponadto negatywna presja w notowaniach lokalnych walut, a to głównie za sprawą porozumienia rządowego na Łotwie w sprawie cięć wydatków w przyszłorocznym budżecie i podwyżki podatków. Zmiany te były konieczne by Łotwa mogła otrzymać koleją transzę pożyczki międzynarodowej.

Kontakt:
Joanna Pluta
Tel.: 022 529 76 38
e-mail: Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć

5 - 9 października 2009

W ostatnich dniach złoty wykazywał podwyższoną zmienność. Na początku zeszłego tygodnia PLN podlegał aprecjacji w wyniku pozytywnego rozstrzygnięcia konfliktu pomiędzy Eureko a polskim Ministerstwem Skarbu. Później jednak sentyment względem walut regionu pogorszył się, głównie z powodu nowej fali obaw o wypłacalność Łotwy. Po raz kolejny łotewski rząd nie zdołał spełnić na czas kryteriów, koniecznych by otrzymać kolejną transzę międzynarodowej pożyczki z połączonych środków Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Komisji Europejskiej i Szwecji o całkowitej wartości 7,5 mld euro. Ponadto sugestia ze strony rządu by zmniejszyć nominalną wartość udzielonych już kredytów hipotecznych, wywołała obawy o możliwą dewaluację łata. Propozycja ta została potraktowana jako krok ku dewaluacji ponieważ ograniczyłaby ona straty kredytobiorców, posiadających kredyty denominowane w walutach zagranicznych (głównie w euro), w przypadku zdecydowanego spadku wartości łata.

Inwestorów niepokoiły również polityczne napięcia w regionie – upadek rządu Rumunii oraz dymisja trzech polskich ministrów. W efekcie większość lokalnych walut, w tym złoty, osłabiała się aż do początku bieżącego tygodnia – EUR/PLN osiągnął poziom 4,2900. Poprawa nastrojów inwestycyjnych na światowych giełdach, jak również zwyżka eurodolara ponad poziom 1,4900 zdołały jednak zdominować słaby sentyment w regionie, umacniając lokalne waluty. W środę, 14 października, kurs EUR/PLN spadł poniżej poziomu 4,2000.

Kontakt:
Joanna Pluta
Tel.: 022 529 76 38
e-mail: Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć

28 września - 2 października 2009

Ostatnie dni na krajowym rynku walutowym charakteryzowała podwyższona zmienność. W pierwszej połowie minionego tygodnia złoty podlegał konsolidacji – wartość EUR względem PLN pozostawała w przedziale 4,1850 – 4,2400. Czwartek przyniósł jednak silny wzrost kursu EUR/PLN, który zbliżył się do wartości 4,3000, zwyżkując w czasie jednej sesji prawie 10 groszy z poziomu 4,2000. Ruch ten stanowił odzwierciedlenie kulminacji obaw, związanych ze sporem pomiędzy polskim Ministerstwem Skarbu a holenderską firmą ubezpieczeniową Eureko, które z kolei były przyczyną osłabienia złotego w drugiej połowie września. Inwestorzy obawiali się, iż Eureko po otrzymaniu rekompensaty od polskiego rządu, „zaleje” rynek polską walutą, doprowadzając do znaczącego osłabienia złotego. Również nastroje inwestycyjne na globalnym rynku były pesymistyczne, co dodatkowo przyczyniło się do deprecjacji PLN. Eurodolar zniżkował na fali słabego sentymentu na giełdach oraz po gorszym od oczekiwań odczycie wskaźnika ISM dla amerykańskiego przemysłu.

Kurs EUR/USD osiągnął swoje tygodniowe minimum poniżej poziomu 1,4500. Sytuacja zmieniła się zdecydowanie w piątek, kiedy to polskie Ministerstwo Skarbu osiągnęło porozumienie z Eureko. Jak się okazało, kwota rekompensaty będzie dużo niższa niż wcześniej oczekiwano. Ponadto holenderski ubezpieczyciel poinformował, iż zabezpieczył już cenę zakupu euro, przy kursie EUR/PLN na poziomie 4,2000. Również notowania EUR/USD odbiły nieoczekiwanie w górę po piątkowej publikacji gorszych od oczekiwań danych z amerykańskiego rynku pracy. W efekcie złoty umocnił się dynamicznie względem euro, osiągając na początku bieżącego tygodnia poziom 4,1750 PLN za EUR.

Kontakt:
Joanna Pluta
Tel.: 022 529 76 38
e-mail: Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć

21-25 września 2009

Miniony tydzień na krajowym rynku walutowym przebiegał pod znakiem spadku wartości złotego względem euro oraz dolara. Kurs EUR/PLN rozpoczął tydzień w okolicach poziomu 4,1200, odnotowując w kolejnych dniach znaczące wzrosty. Na zakończenie tygodnia notowania tej pary walutowej zbliżyły się przez moment do poziomu oporu 4,2200 będącego górnym ograniczeniem kanału wahań. W przeciągu całego tygodnia kurs EUR/PLN wzrósł o blisko 2,5%. Notowania tej pary walutowej zachowywały się w tym okresie dość nietypowo, gdyż zarówno wykazywały mniejszą korelację z kursem eurodolara jak i pozostawały niewrażliwe na sytuację panującą na warszawskiej giełdzie. Kurs USD/PLN w omawianym okresie także podlegał wzrostom, jednak ruch ten nie był tak jednoznaczny jak w przypadku notowań EUR/PLN. Kurs złotego względem dolara na początku minionego tygodnia kształtował się w okolicach poziomu 2,8000, po czym zaczął gwałtownie wzrastać w ślad za umacniającą się amerykańską walutą. W kolejnych dniach notowania złotego względem dolara charakteryzowały się dużą zmiennością, dominowała w nich jednak tendencja wzrostowa.

Na zakończenie tygodnia złoty kontynuował osłabienie względem euro oraz dolara. Spadek wartości złotego związany był prawdopodobnie z końcem kwartału i rozliczeniem instrumentów pochodnych, w tym opcji.

 

W horyzoncie całego omawianego okresu złoty był najsłabszą walutą naszego regionu, a jego notowaniom szkodziły doniesienia płynące z instytucji ratingowych oraz finansowych. Agencja Fitch Ratings opublikowała raport, w którym stwierdza, że sytuacja finansowa Polski, Czech oraz Węgier będzie się dalej pogarszać. W ocenie agencji, dług publiczny Polski w 2010 roku może osiągnąć 56,3% PKB. Jeśli Polska nie przedstawi programów naprawczych, możliwa stanie się nawet obniżka ratingu kredytowego dla naszego kraju.

Niepokój na rynek wprowadziła także kwestia wypłaty przez PZU dywidendy. Ubezpieczyciel w celu pozyskania środków na tę operację zmuszony będzie sprzedaż posiadane obligacje Skarbu Państwa. Planowana dywidend wyniesie blisko 15 mld złotych, a 1/3 kwoty trafi do udziałowca PZU spółki Eureko. Holenderski ubezpieczyciel prawdopodobnie zechce wymienić uzyskaną kwotę od PZU w wysokości 5 mld złotych. Zwiększona podaż krajowej waluty na rynku może znacząco osłabić notowania polskiej waluty.

Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.


14 - 18 września 2009

Miniony tydzień na rynku złotego charakteryzował się dużą zmiennością. Wraz z rozpoczęciem tygodnia krajowa waluta odnotowała spadek wartości względem euro oraz dolara zbliżając się do poziomów odpowiednio: 4,24 oraz 2,92. Szybko jednak ruch ten został zniwelowany, a złoty powrócił do wartości z początku sesji. Zmiany te wzbudziły jednak sporo niepokoju wśród inwestorów szczególnie w przypadku kursu EUR/PLN, gdyż naruszone zostały górne ograniczenia przedziału wahań. Z fundamentalnego punktu widzenia trudno jest znaleźć jednoznaczne wyjaśnienie zaistniałej sytuacji na rynku złotego. Z całą pewnością negatywny wpływ na notowania krajowej waluty miały spadki na giełdach azjatyckich oraz europejskich. Sentyment inwestycyjny został dodatkowo pogorszony przez narastające problemy budżetowe w Polsce oraz w państwach naszego regionu. W dalszej części tygodnia sytuacja na globalnym rynku finansowym uległa zmianie i zaczęła sprzyjać złotemu. Wzrosty na giełdach oraz rosnący kurs eurodolara przełożyły się na spadek notowań kursów EUR/PLN oraz USD/PLN do poziomów odpowiednio: 4,1000 oraz 2,7730. Istotnego wpływu na notowania złotego nie wywarła publikacja wskaźnika inflacji konsumentów w Polsce.

Wskaźnik inflacji CPI w sierpniu wyniósł 3,7% r/r, wobec prognozy 3,6% r/r. Wśród pozostałych wskaźników warto wspomnieć o dynamice wynagrodzeń w Polsce, która wyniosła w sierpniu 3% r/r wobec prognozy 3,7% r/r oraz stopie zatrudnienia , która spadła w sierpniu o 2,2% r/r wobec oczekiwanego spadku o 2,4% r/r. Trochę niepokoju na rynek wprowadziła publikacja dynamiki przemysłowej w Polsce. W sierpniu wskaźnik ten wyniósł -0,2% r/r, czyli mniej od poprzedniego odczytu na poziomie -4,4% r/r. Rynek jedna oczekiwał dodatniego wyniku w wysokości 0,8% r/r. Notowaniom złotego mogła natomiast pomóc wypowiedź wiceministra finansów L. Koteckiego, którego zdaniem deficyt fiskalny w Polsce powinien spaść do poziomu 3% PKB do 2012 roku, przy założeniu utrzymania się polskiej gospodarki na ścieżce wzrostu gospodarczego.

Kontakt:
Michał Fronc,
e-mail: Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
tel.: + 48 (0)22 529 76 38

7 - 11 września 2009

Ostatnie dni na krajowym rynku walutowym charakteryzowała wysoka zmienność, jakkolwiek początek tygodnia nie zapowiadał większych zmian kursu złotego. Po tym jak rząd ogłosił wzrost deficytu w 2010 roku, wiele uczestników rynku oczekiwało osłabienia złotego względem euro oraz dolara. Według wstępnych założeń, dziura budżetowa w przyszłym roku wzrośnie do poziomu 52,2 mld zł, co stanowi 3,8% PKB. Początkowo złoty nie reagował na te informacje, co częściowo było efektem ograniczonej płynności na rynku pod nieobecność inwestorów z USA w poniedziałek 7 września. Również w dalszej części tygodnia polska waluta zachowywała się odwrotnie niż kształtowały się oczekiwania rynkowe – złoty zyskiwał na wartości, wspierany przez wzrosty w notowaniach EUR/USD i pozytywny sentyment na światowych giełdach. Wsparciem dla krajowej waluty okazały się również komentarze trzech największych agencji ratingowych, zdaniem których ratingi Polski nie są zagrożone, pomimo znaczącego wzrostu deficytu budżetowego w przyszłym roku. Sytuacja na krajowym rynku walutowym pogorszyła się dopiero w drugiej części tygodnia po publikacji raportu BNP Paribas, rekomendującego sprzedaż polskich obligacji rządowych w obliczu pogarszających się warunków fiskalnych.

W tym samym czasie agencja ratingowa Standard&Poor’s przestrzegła przed rosnącym ryzykiem kredytowym polskiego sektora bankowego. Rosnące obawy o wiarygodność kredytową naszego kraju znalazły odzwierciedlenie w spadku popytu na 5-letnie obligacje rządowe. Pomimo iż popyt podczas zeszłotygodniowej aukcji dwukrotnie przekroczył całkowitą wartość nominalną zaoferowanych papierów, jednocześnie był dwukrotnie niższy niż liczba zleceń kupna podczas poprzedniej aukcji. Do końca tygodnia złoty osłabiał się względem euro i dolara, dochodząc do poziomów odpowiednio: 4,1900 zł i 2,8700 zł. Początek bieżącego tygodnia przyniósł kontynuację osłabienia polskiej waluty, a kurs EUR/PLN przebił istotny poziom oporu 4,2200, stanowiący górne ograniczenie ponadmiesięcznego kanału wahań.

Kontakt:
Joanna Pluta
Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
tel. 022 529 76 38

31 sierpnia - 4 września 2009

 

Miniony tydzień nie przyniósł żadnego rozstrzygnięcia na polskim rynku walutowym. Kurs EUR/PLN pozostawał w przedziale wahań 4,0700 – 4,2000, poruszając się za nastrojami na światowym rynku finansowym.

Początek tygodnia przyniósł dynamiczną deprecjację polskiej waluty, która miała miejsce pośrednio na fali dramatycznego spadku indeksu Shanghai Composite. Chińska giełda bowiem, charakteryzująca się większą zmiennością w ostatnich dniach, determinowała dzienny kierunek notowań na pozostałych rynkach, na których inwestorzy pozostawali niezdecydowani. Spadek głównych indeksów giełdowych pociągnął w dół notowania EUR/USD, który zniżkował pod poziom 1,4200. Druga połowa tygodnia przebiegała pod znakiem lekkiej poprawy nastrojów, co pomogło złotemu ponownie umocnić się, ciągnąc kurs EUR/PLN z powrotem w kierunku 4,0800.
 

Sentyment na rynku wciąż jednak pozostawał niejednoznaczny. Eurodolar w dość nieprzewidywalny sposób reagował na informacje i dane makro z globalnej gospodarki, inwestorzy giełdowi pozostawali niezdecydowani, a ceny złota zbliżyły się do poziomu 1000 dolarów za uncję.

 

Złoto jest uznawane za tak zwane bezpieczne aktywo, w związku z czym zwyżka jego cen często odzwierciedla wzrost awersji do ryzyka wśród uczestników rynku. Alternatywny scenariusz zakłada jednak, iż wzrost cen kruszcu być może wyprzedza poprawę nastrojów na rynku – zwiększenie się popytu na ten szlachetny metal może być również interpretowane jako nasilenie się oczekiwań inflacyjnych, czyli wzrost nadziei na ożywienie w globalnej gospodarce w najbliższym czasie.

W czasie weekendu na rynek napłynęła informacja o wielkości deficytu fiskalnego w Polsce w 2010 r.  – dziura budżetowa wyniesie w tym okresie 52,2 mld zł, co stanowi 7% PKB. Na początku bieżącego tygodnia złoty nie zareagował jednak silnie na te doniesienia, po części w efekcie lepszych nastrojów na pozostałych rynkach.



Kontakt:
Joanna Pluta
Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
tel. 022 529 76 38

24-28 sierpnia 2009

Miniony tydzień na polskim rynku walutowym charakteryzowała wysoka zmienność, kurs EUR/PLN nie wyszedł jednak poza przedział wahań 4,0650 – 4,1250. Złoty poruszał się pomiędzy dolnym a górnym ograniczeniem kanału, a po silniejszych ruchach w gorę lub w dół następowała dzienna konsolidacja. Brak zdecydowania wynikał z konsolidacji na światowych giełdach oraz w notowaniach eurodolara. Silniejsze ruchy kursu EUR/PLN miały miejsce na fali publikacji optymistycznych danych, jakie napływały z polskiej gospodarki. W miniony wtorek opublikowana została dynamika sprzedaży – sprzedaż wzrosła o 5,7% r/r wobec oczekiwań wzrostu o 0,9% r/r. Uczestników rynku pozytywnie zaskoczył również odczyt dynamiki polskiego PKB za drugi kwartał, który miał miejsce w piątek. Krajowa gospodarka zanotowała wzrost o 1,1% r/r, co było wynikiem dużo lepszym od oczekiwań, przewidujących zwyżkę PKB na poziomie 0,5% r/r. Polska gospodarka jako jedyna w Europie może pochwalić się dodatnią dynamiką PKB w drugim kwartale bieżącego roku (mierzoną w stosunku rocznym). Złoty silnie zyskiwał po optymistycznych publikacjach, wsparcie w notowaniach EUR/PLN na poziomie 4,0700 nie zostało jednak przebite.

Poprawie sentymentu na polskim rynku walutowym nie towarzyszyły bowiem dobre nastroje inwestycyjne na światowym rynku, będące koniecznym czynnikiem dla silniejszego umocnienia złotego. Wygląda na to, że rynek szykuje się do większego odreagowania. Główne indeksy giełdowe, jak również eurodolar nie są w stanie pokonać górnych poziomów swoich przedziałów wahań, pomimo dobrych danych napływających ze światowej gospodarki. Szybkie ożywienie gospodarcze jest już bowiem zdyskontowane przez rynek i w związku z tym trudno pozytywnie zaskoczyć inwestorów. Ponadto, uczestnicy rynku mają coraz więcej wątpliwości, czy ich optymizm nie był przedwczesny, przez co stają się bardziej wrażliwi na rozczarowujące informacje płynące z głównych gospodarek. Korekty są naturalną częścią długotrwałych trendów, toteż odreagowanie stanowiłoby zdrową reakcję rynku po silnych wzrostach, jakie obserwujemy od marca.

Kontakt:
Joanna Pluta
Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
tel. 022 529 76 38

17 - 21 sierpnia 2009

Miniony tydzień na polskim rynku walutowym przyniósł zdecydowane umocnienie złotego. Kurs EUR/PLN zniżkował z poziomu 4,2000, osiągając wsparcie na poziomie 4,1000. Początek tygodnia jednak nie zapowiadał się obiecująco – w poniedziałek (17 sierpnia), wartość euro silnie zwyżkowała, po raz kolejny w tym miesiącu testując poziom 4,2000 PLN za EUR. To pogorszenie sentymentu względem złotego było efektem osłabienia nastrojów inwestycyjnych na globalnym rynku finansowym. Kolejne dni przebiegały pod znakiem lekkiego odreagowania w notowaniach EUR/PLN, silniejsza aprecjacja polskiej waluty była jednak powstrzymywana przez wsparcie na poziomie 4,1400. Złoty umocnił się ostatecznie w piątek po publikacji dużo lepszych od oczekiwań odczytów indeksów PMI z Francji, Niemiec oraz strefy euro. Na fali optymistycznych danych eurodolar przełamał górne ograniczenie przedziału konsolidacji 1,4200 – 1,4250 i wzrósł do 1,4350, czemu towarzyszyły wzrosty w notowaniach indeksów giełdowych oraz poprawa apetytu inwestycyjnego i apetytu na ryzyko wśród inwestorów. W efekcie kurs EUR/PLN bez trudu pokonał wsparcie 1,1400, zniżkując pod poziom 4,1000.

W bieżącym tygodniu z Polski zostanie przedstawionych wiele publikacji makroekonomicznych, w tym dynamika PKB za drugi kwartał, sprzedaż detaliczna oraz stopa bezrobocia – dane te zostaną przedstawione w najbliższy piątek. W środę natomiast Rada Polityki Pieniężnej podejmie decyzję odnośnie stóp procentowych. Uwaga inwestorów powinna skupić się jednak na piątkowej publikacji PKB. Rynek oczekuje, iż polska gospodarka wzrosła w drugim kwartale o 0,4% r/r, co stanowiłoby pozytywne wyróżnienie na tle pozostałych gospodarek europejskich. Dodatni odczyt dynamiki jest już jednak zdyskontowany przez inwestorów, toteż o ile dane nie okażą się gorsze od oczekiwań, rynek nie powinien zareagować zbyt silnie.

Kontakt:
Joanna Pluta
Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
tel. 022 529 76 38

10 - 14 sierpnia 2009

Po ostatniej zaskakującej reakcji eurodolara na bardzo optymistyczne dane ze Stanów Zjednoczonych (kurs EUR/USD odnotował wtedy spadek), inwestorzy zaczęli się zastanawiać, czy ta para walutowa może być wciąż traktowana jako barometr nastrojów na rynku. Wydarzenia minionego tygodnia pokazały jednak, iż wnioski te były przedwczesne. Eurodolar powrócił bowiem do typowego wzorca reakcji, zniżkując po rozczarowujących publikacjach oraz rosnąc wraz z napływem danych lepszych od oczekiwań. Po konsolidacji w przedziale 1,4100 – 1,4200 w pierwszej połowie tygodnia, kurs EUR/USD wzrósł do poziomu 1,4300, wspierany przez optymistyczny komentarz Komitetu Otwartego Rynku, opublikowany po comiesięcznym spotkaniu w sprawie stóp procentowych w USA. Sentyment na rynku poprawił się również po dużo lepszych od oczekiwań danych o PKB z Niemiec i Francji.

Obydwie gospodarki wzrosły w drugim kwartale o 0,3% kw/kw, podczas gdy oczekiwania rynkowe przewidywały spadek PKB w każdym z krajów o 0,3% kw/kw. Optymizm nie trwał jednak zbyt długo – po rozczarowującej publikacji indeksu nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan, eurodolar silnie zniżkował, przełamując poziom 1,4100. Zmienność na polskim rynku walutowym wzrosła w zeszłym tygodniu, a tygodniowy przedział wahań kursu EUR/PLN rozszerzył się do 12 groszy. Wartość euro wzrosła silnie w pierwszej połowie tygodnia, testując poziom 4,2000. Koniec tygodnia przyniósł konsolidację kursu EUR/PLN w przedziale 4,1050 – 4,1550.

Kontakt:
Joanna Pluta
Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
tel. 022 529 76 38

1 - 7 sierpnia 2009

Miniony tydzień przyniósł wzrost zmienności na polski rynek walutowy. Złoty początkowo umacniał się silnie, wkrótce jednak odreagował aprecjację, po tym jak inwestorzy zdecydowali się na realizację zysków. Na początku tygodnia kurs EUR/PLN zniżkował do poziomu 4,0700, przełamując wsparcie na poziomie 4,1000. Kolejne dni jednak przyniosły ponowny wzrost tej pary walutowej aż do poziomu 4,1800. Pod koniec tygodnia złoty znów się umacniał, a kurs EUR/PLN zniżkował z powrotem pod poziom 4,1000. Uczestnicy rynku pozostawali niepewni i zmienni w nastrojach w oczekiwaniu na istotne dane z amerykańskiego rynku pracy, jakie miały zostać opublikowane w piątek 7 sierpnia. Zaskoczyły one rynek pozytywnie – stopa bezrobocia spadła w lipcu do poziomu 9,4% w obliczu oczekiwań jej wzrostu do 9,6%. Również dane o zmianie zatrudnienia w sektorze pozarolniczym okazały się lepsze od prognoz. Spadek zatrudnienia wyniósł bowiem 247 tys. etatów wobec oczekiwań zniżki o 320 tys. Po publikacji nastroje na rynku poprawiły się, w efekcie czego główne indeksy giełdowe zwyżkowały, a waluty regionu rynków wschodzących, w tym złoty, umocniły się. Reakcja notowań eurodolara była natomiast zaskakująca – dobre dane spowodowały spadek kursu EUR/USD z 1,4370 poniżej poziomu 1,4200. Od początku kryzysu ta para walutowa była uznawana za barometr nastrojów rynkowych i miernik awersji do ryzyka.

Im bardziej optymistyczne dane napływały an rynek (bez względu na to, czy z USA, czy też z Eurolandu), tym silniejszy był wzrost apetytu inwestycyjnego oraz na ryzyko i tym silniej zwyżkował kurs EUR/USD. Ostatnia reakcja eurodolara sugeruje jednak, iż być może inwestorzy zaczynają przywiązywać większą rolę do fundamentów poszczególnych gospodarek, a w przyszłości będą bardziej skłonni rozważać indywidualnie kondycję gospodarczą USA i Eurolandu. Ta teoria powinna jednak znaleźć potwierdzenie w reakcji eurodolara na kolejne istotne publikacje makro. W bieżącym tygodniu będą miały miejsce dwa ważne dla rynku odczyty – w najbliższy czwartek poznamy dynamikę sprzedaży detalicznej a w piątek dynamikę produkcji przemysłowej w USA w lipcu.

Kontakt:
Joanna Pluta
Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
tel. 022 529 76 38

27 – 31 lipca 2009

Miniony tydzień upłynął pod znakiem wyhamowania aprecjacji złotego. Za konsolidacją nie przemawiały jednak żadne bezpośrednie czynniki fundamentalne. Polska waluta podążała za nastrojami inwestycyjnymi na światowych giełdach. Główne indeksy po przebiciu swoich tegorocznych maksimów, poruszały się w wąskich przedziałach wahań, podobnie jak złoty. Zazwyczaj silna pozytywna korelacja pomiędzy notowaniami eurodolara a wartością złotego uległa osłabieniu, w efekcie czego EUR/PLN pozostawał stabilny, podczas gdy kurs EUR/USD podlegał spadkom, którym towarzyszyła podwyższona zmienność. Zgodnie z oczekiwaniami po ostatnim posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej stopy procentowe nie uległy zmianie. Decyzja ta była jednak już zdyskontowana przez uczestników rynku i nie wywarła wpływu na wartość złotego. Główna referencyjna stopa procentowa kształtuje się obecnie na poziomie 3,5%. Według nas koszt pieniądza do końca bieżącego roku nie zostanie już obniżony. Sytuacja w polskiej gospodarce ulega poprawie podobnie jak aktywność ekonomiczna, w związku z czym dodatkowe cięcia stóp nie są raczej konieczne. Co więcej, biorąc pod uwagę bieżącą kondycję gospodarczą Polski, obniżka kosztu pieniądza mogłaby nawet stwarzać ryzyko wzrostu inflacji w średnim terminie.

Początek bieżącego tygodnia przyniósł poprawę sentymentu inwestycyjnego, co z kolei pomogło złotemu powrócić do umocnienia. Indeksy giełdowe po przerwie kontynuowały wcześniejsze wzrosty, przełamując impas i ciągnąc w górę notowania eurodolara. Impulsem dla tego ruchu były lepsze od oczekiwań dane dotyczące PKB w Stanach Zjednoczonych. Według ostatniej publikacji gospodarka amerykańska skurczyła się w drugim kwartale o 1% kw/kw wobec oczekiwań rynkowych na poziomie -1,5% kw/kw. Kurs EUR/PLN, podążając za pozytywnymi nastrojami na rynku, pokonał wsparcie 4,1000, co otwiera mu drogę do dalszego umocnienia.

Kontakt:
Joanna Pluta
Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
tel. 022 529 76 38

20 -26 lipca 2009

Za nami kolejny dobry tydzień dla złotego. Polska waluta nieprzerwanie podlegała aprecjacji względem euro, przełamując kolejno wsparcia na poziomach: 4,2000 i 4,1800. Złoty zyskał silnie na wartości również względem innych walut – w perspektywie tygodnia kurs USD/PLN spadł o 4,7%, a GBP/PLN stracił 4,1%. Dynamika i skala aprecjacji złotego wskazują, że w krótkim terminie możliwa jest niewielka korekta i odreagowanie na polskim rynku walutowym. Na rynku zagranicznym z kolei, eurodolar wciąż pozostaje w konsolidacji, jakkolwiek w pobliżu górnego ograniczenia swojego przedziału wahań. Jeśli dobre nastroje inwestycyjne wśród inwestorów giełdowych utrzymają się, prawdopodobnie będziemy obserwować przełamanie przez EUR/USD oporu na poziomie 1,4280. W bieżącym tygodniu uwaga inwestorów skupi się na publikacji PKB ze Stanów Zjednoczonych za II kwartał. Dane lepsze od oczekiwań powinny wspierać zwyżkę kursu EUR/USD, ze względu na możliwy wzrost oczekiwań inflacyjnych w USA wśród uczestników rynku.

Przed nami decyzja Rady Polityki Pieniężnej odnośnie stóp procentowych. Będzie ona ogłoszona w najbliższą środę.

Zgodnie z oczekiwaniami rynkowymi, stopy powinny pozostać na niezmienionym poziomie – prognozy te poparte są natomiast ostatnimi publikacjami makro. Jakkolwiek zatrudnienie wciąż spada, a tempo wzrostu płac spowolniło w czerwcu do 2% r/r (podczas gdy jeszcze kilka miesięcy temu kształtowało się na poziomie 10%), jednak najnowsze dane dotyczące sprzedaży detalicznej oraz produkcji przemysłowej wskazują, iż polska gospodarka jest w niezłym stanie i póki co nie wymaga dodatkowego wsparcia ze strony władz monetarnych. Ponadto, w opinii jednego z członków RPP profesora M.Nogi, stopy procentowe nie powinny być obecnie zmieniane ze względu na fakt, iż realna stopa procentowa wynosi obecnie 0% (poziom inflacji jest równy poziomowi nominalnej stopy procentowej NBP). Decyzja RPP, o ile będzie zgodna z oczekiwaniami rynkowymi, nie powinna mieć większego wpływu na złotego.

Kontakt:
Joanna Pluta
Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
tel. 022 529 76 38

13 - 19 lipca 2009

W końcu możemy powiedzieć: zeszły tydzień na polskim rynku walutowym przebiegał pod znakiem silnego umocnienia złotego. Polska waluta rosła na wartości na fali dobrych wiadomości, napływających z Wall Street i głównych gospodarek światowych. Ostatnie dni przyniosły przełom po kilku tygodniach konsolidacji na giełdach i rynku walutowym. Rynki odbiły, pokonując opory i silne bariery wzrostu, widoczne na wykresach od początku czerwca. Giełdy amerykańskie rosły na fali lepszych od oczekiwań wyników kwartalnych kilku dużych banków oraz kolejnych oznak poprawy sytuacji w globalnej gospodarce. Do grupy spółek, które pozytywnie zaskoczyły uczestników rynku dobrymi raportami kwartalnymi, należą: Goldman Sachs, Citigroup, Bank of America, JP Morgan Chase, ale także Intel, General Electric and Johnson & Johnson. Rosnący rynek akcyjny wsparł sentyment i apetyt na ryzyko wśród inwestorów, co z kolei pomogło zyskać na wartości bardziej ryzykownym aktywom, do których zalicza się złoty. Kurs EUR/PLN przebił wsparcie 4,3000, a USD/PLN zniżkował do poziomu 3,0200. Pod koniec tygodnia można było zaobserwować niewielkie odreagowanie i realizację zysków, co jednak wydawało się naturalne po wcześniejszym silnym ruchu na rynku.

Bieżący tydzień rozpoczął się kontynuacją aprecjacji złotego. Kolejne dni przyniosą odczyty kilku istotnych wskaźników makro – inflacji bazowej, stopy bezrobocia i sprzedaży detalicznej. Razem z publikacjami, jakie miały miejsce w ostatnich dniach, powinny stanowić one wskazówkę odnośnie przyszłej decyzji Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych. Spekulacje dotyczące stóp procentowych będą miały jednak ograniczony wpływ na notowania złotego, polska waluta powinna bowiem w dalszym ciągu podążać za nastrojami na światowym rynku.

Kontakt:
Joanna Pluta
Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
tel. 022 529 76 38

6-12 lipca 2009
W minionym tygodniu wydarzeniem, które skupiło uwagę większości inwestorów był szczyt państw G-8, czyli 7 najbogatszych gospodarek oraz Rosji. W czasie szczytu planowano również spotkanie grupy G-8 z grupą G-5, do której należą największe gospodarki wschodzące. Od początku tygodnia nie ustawały spekulacje, dotyczące ostatecznego efektu dyskusji, poruszającej kwestię roli dolara jako głównej waluty rezerwowej. Niepewność ta zrównoważyła presję spadkową w notowaniach pary EUR/USD, jaka utrzymywała się jeszcze po publikacji rozczarowujących danych z amerykańskiego rynku pracy. Notowania eurodolara przez większość czasu pozostawały w przedziale wahań 1,3900 – 1,4000, a konsolidacji towarzyszył brak zdecydowania wśród inwestorów. Spadek apetytu na ryzyko oraz pogorszenie nastrojów widoczne były natomiast w notowaniach walut regionu, na światowych giełdach, czy na rynku surowców. Złoty wraz pozostałymi walutami lokalnymi osłabiał się – kurs EUR/PLN osiągnął swoje tygodniowe maksimum w okolicach poziomu 4,4400, a USD/PLN wzrósł powyżej 3,2000. W obliczu braku istotnych publikacji z kraju, inwestorzy na polskim rynku walutowym poddali się globalnemu osłabieniu sentymentu. Przed nami dość interesujący tydzień – zarówno z gospodarki światowej, jak i z naszego regionu napłynie spora ilość danych makro, a na amerykańskich giełdach opublikowane zostaną wyniki kwartalne wielu spółek, w tym największych banków. Publikacje te powinny wskazać kierunek dla rynku nawet w perspektywie najbliższych tygodni.

Kontakt:
Joanna Pluta
Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
tel. 022 529 76 38

6 lipca 2009
Pierwsza połowa czerwca na lokalnym rynku walutowym upłynęła pod znakiem osłabienia się walut regionu, w tym złotego. Presja deprecjacyjna w notowaniach PLN, CZK czy HUF była wynikiem kumulacji poważnych problemów gospodarczych na Łotwie oraz realnego zagrożenia dewaluacją łata. Z czasem jednak sytuacja w gospodarce łotewskiej ustabilizowała się, po tym jak tamtejszy Parlament zaakceptował poprawki budżetowe zaproponowane przez rząd. Zmiany w budżecie, prowadzące do ograniczenia deficytu fiskalnego były warunkiem kontynuacji pomocy finansowej ze strony MFW oraz Komisji Europejskiej. Ich akceptacja zwiększyła prawdopodobieństwo otrzymania kolejnej transzy środków pomocowych, zmniejszając tym samym ryzyko dewaluacji łata. Wpłynęło to na poprawę nastrojów względem całego regionu europejskich rynków wschodzących, w efekcie czego waluty tych krajów podlegały umocnieniu. Wyjątkiem był jednak złoty, którego wartość pozostawała na niskim poziomie prawie do końca miesiąca. Powodem tego była niepewność wokół zapowiadanej na 7 lipca nowelizacji polskiego budżetu – inwestorzy obawiali się znacznego zwiększenia dziury budżetowej do co najmniej 30 mld zł z zakładanych wcześniej 18,2 mld. Zaniepokojenie kondycją krajowego sektora finansów publicznych było głównym czynnikiem odpowiedzialnym za presję deprecjacyjną w notowaniach złotego w drugiej połowie czerwca. Pod koniec miesiąca jednak Ministerstwo Finansów poinformowało nieoczekiwanie, iż deficyt budżetowy zostanie zwiększony do poziomu 27 mld zł, czyli mniej niż oczekiwali tego uczestnicy rynku. Informacja ta okazała się dość pozytywnym zaskoczeniem dla inwestorów, co wpłynęło na uspokojenie nastrojów przed planowaną nowelizacją. Osłabienie się działania negatywnych czynników lokalnych zaowocowało 3,5-procentową aprecjacją złotego (względem euro) w ostatnich dniach czerwca.

Kontakt:
Joanna Pluta
Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
tel. 022 529 76 38
 
Poleć znajomemu
Dodaj do StumbleUpon.com
Dodaj do Digg.com
Dodaj do Delicious.com
Dodaj do Twitter.com
polska wersja
Members directory
 Advertisement
Copyright © 2010 by BPCC