|
W opinii analityków redNet Consulting nadchodzący rok podzielony będzie na dwie części. Pierwsza z nich, charakteryzująca się dla deweloperów powolną, ograniczoną sprzedażą, a dla nabywców poszukiwaniem rynkowych „rodzynków” i okazji, trwać będzie do sierpnia – września. Na tą sytuację wpłynie oczywiście – jak zawsze – gra popytu i podaży. Pierwszy z wymienionych czynników może ulec ograniczeniu przez dalsze podwyżki stóp procentowych. Jeszcze jedna interwencja Rady Polityki Pieniężnej wydaje się być przesądzona, jednak nie należy również wykluczyć nawet dwukrotnych działań antyinflacyjnych w pierwszym półroczu tego roku.
Z drugiej strony ciekawie wygląda kwestia podaży i możliwych ruchów cenowych. Należy zwrócić uwagę na to, że w ciągu pierwszych 8 – 9 miesięcy tego roku oddawane będą do użytku projekty, których sprzedaż miała miejsce jeszcze w 2006 roku, a więc często po – jak na dzisiejsze realia – stosunkowo niskich cenach. Znaczny, nawet 30% udział w grupie kupujących mieli inwestorzy krótkoterminowi, którzy korzystali z preferencyjnych systemów płatności, często nie zabezpieczając możliwości finalnego wykupu lokalu kredytem. Obecnie, realizując zysk, mają możliwość konkurować cenowo z mieszkaniami na rynku pierwotnym, nie rezygnując jednocześnie z wysokiego zarobku.
|
Również na „klasycznym” rynku pierwotnym pozostały w sprzedaży lokale, które znajdują się w projektach wzniesionych na stosunkowo tanich działkach i realizowanych przez generalnych wykonawców na podstawie wcześniej zakontraktowanych stawek robót budowlano-montażowych. Można więc spodziewać się sytuacji, w której deweloperzy, dążąc do pełnego zamknięcia projektu, sprzedawać będą ostatnie wolne lokale udzielając mniej lub bardziej jawnych rabatów – będą mogli to zrobić niewiele tracąc z ponadprogramowo zrealizowanej części zysku. Sytuacja ulegnie wyrównaniu na przełomie III i IV kwartału, kiedy to lokale kupowane inwestycyjnie znikną już z rynku, a deweloperzy utracą możliwość dość swobodnych ruchów cenowych.
Pamiętajmy również, że zmiana wartości średniej ceny metra kwadratowego może być pochodną dwóch sytuacji. Pierwsza z nich to faktyczne podwyżki/obniżki cen, zaś druga to wynik zmieniającej się struktury i dostarczania większej podaży do określonego segmentu rynku. Zakładając powrót struktury podaży
|