Za mało zwolnień podatkowych w tarczach antykryzysowych

Nawiązuje do sesji pt. „Rozwiązania podatkowe z tarczy antykryzysowej” oraz „Pozostałe rozwiązania podatkowe”, które odbyły się 21 maja 2020 r. podczas konferencji online z cyklu „KPMG (e)Forum – Biznes w czasach pandemii”

Celem rozwiązań podatkowych uwzględnianych w kolejnych wersjach tarczy antykryzysowej jest wsparcie przedsiębiorców w utrzymaniu płynności finansowej, a tym samym minimalizacja negatywnych skutków COVID-19. Dotychczas zaproponowane instrumenty wydają się jednak w zbyt małym stopniu odciążać firmy, z których wiele walczy o przetrwanie. W tym kontekście warto pamiętać, że przedsiębiorcy mogą korzystać też z narzędzi podatkowych spoza tarczy antykryzysowej, których zastosowanie może w pewnym zakresie poprawić sytuację finansową firmy.

Wraz z ukazywaniem się kolejnych wersji tarczy antykryzysowej podatnicy oczekiwali na rozwiązania podatkowe, a w szczególności na zwolnienia podatkowe, które przyniosłyby szybką i długotrwałą poprawę ich płynności.

Podobne nadzieje wiązano z realizacją takich postulatów jak skrócenie terminów na zwroty VAT czy też zawieszanie stosowania mechanizmu split payment. Niestety, jeśli chodzi o zwolnienia podatkowe to ograniczają się one co do zasady do podatku od nieruchomości i tylko w części (obecnie ok 1/3) gmin w kraju, w dodatku w sposób zróżnicowany, utrudniający ich praktyczne zastosowanie. Ustawodawca nie zdecydował się na zawieszenie split payment oraz skrócenie terminów na zwroty VAT uzasadniając to obawą potencjalnych nadużyć, które trudniej eliminować podczas pandemii. W efekcie podatkowe rozwiązania z tarczy to głównie odroczenie terminów składania deklaracji podatkowych czy odroczenie terminów płatności podatków, które na pewno należy ocenić pozytywnie, natomiast myślę, że podatnicy wciąż czekają na bardziej odczuwalne wsparcie podatkowe – mówi Przemysław Szywacz, partner associate w zespole ds. podatku dochodowego od osób prawnych w KPMG w Polsce.

Oprócz rozwiązań zawartych w tarczy antykryzysowej przedsiębiorcy mają do dyspozycji także inne instrumenty, które pozwalają zmniejszyć obciążenia podatkowe lub odroczyć ich płatność w czasie.

Obecnie największym problemem rynkowym jest utrzymanie płynności finansowej. W tym celu przedsiębiorstwa sięgać mogą po szereg instrumentów. Od strony podatkowej możliwe są działania mające na celu odroczenie płatności poszczególnych danin. Tu pojawia się jednak kwestia związana z limitami wsparcia, dopóki Komisja Europejska nie wyrazi zgody na objęcie tego rodzaju wniosków limitem 800.000 euro, to właściwy jest wciąż limit pomocy de minimis (200.000 euro) lub klasyfikowanie odroczenia jako działanie optymalizujące pobór podatków i niestanowiące pomocy publicznej. Poza tym istnieje szereg znanych już narzędzi, takich jak między innymi IP Box czy ulga B+R. W okresie zatorów płatniczych warto pamiętać o „uldze na złe długi”, zarówno w podatku dochodowym, jak i w VAT. Szanse na wygenerowanie oszczędności powstać mogą przy odpowiedniej analizie art. 15c, dotyczącym limitowania kosztów dłużnych, oraz art. 15e ustawy o CIT, dotyczącym limitowania kosztów w transakcjach z podmiotami powiązanymi. Warto również zaznaczyć szereg problemów i wątpliwości podatkowych związanych ze zmianą warunków rynkowych spowodowanych epidemią. Okoliczności te mają wpływ na stosunki gospodarcze oraz wymagają redefiniowania ustalonych wcześniej postanowień w kontekście cen transferowych – mówi Wojciech Majkowski, dyrektor w zespole ds. podatku dochodowego od osób prawnych w KPMG w Polsce.