Podczas polskiego Black Friday najbardziej atrakcyjne promocje przygotowały największe sieci internetowe

Różnice w cenach produktów, które najczęściej wybieramy na prezenty sięgają nawet kilkudziesięciu procent.

Black Friday na dobre wpisał się w handlowy kalendarz w Polsce. Z badania „Zakupy świąteczne 2018” firmy doradczej Deloitte wynika, że już 3 na 4 Polaków deklaruje zakupy w tym dniu. Ponad jedna piąta badanych (22 proc.) planowała, że wyda wówczas od 10 do 20 proc. budżetu przeznaczonego na prezenty świąteczne. Coroczna analiza ofert blisko 800 sklepów internetowych przeprowadzona przez Deloitte we współpracy z firmą Dealavo, pokazała, że promowany przez sprzedawców Black Friday to w dużej mierze nadal zabieg marketingowy, choć w przypadku największych sieci obniżki były znacznie większe niż dla ogółu rynku. Ze „Świątecznego Barometru Cenowego” wynika, że w tym dniu w porównaniu do piątku 16 listopada ceny były niższe średnio o 3,5 proc.

W USA Black Friday jest tradycyjnym momentem rozpoczęcia zakupów świątecznych po Święcie Dziękczynienia, ale również w Polsce stał się okazją do przyciągnięcia klientów do sklepów tradycyjnych i internetowych. – W tym roku zaobserwowaliśmy ciekawą prawidłowość. Pierwsze komunikaty o Black Friday pojawiły się w Polsce zaraz po 1 listopada, co pokazuje, że handlowcy spodziewali się dużych zysków i starali się maksymalnie wykorzystać nadarzającą się okazję – mówi Wojciech Górniak, Dyrektor w dziale konsultingu, Lider zespołu ds. sektora dóbr konsumenckich Deloitte. Badanie Deloitte pokazało, że zakupami w Black Friday było najbardziej zainteresowane przede wszystkim młodsze pokolenie (89 proc.), czyli osoby w wieku 18-34 lat.

Dzięki raportowi „Zakupy świąteczne 2018” znane są kategorie produktów, które Polacy najchętniej wybierają jako prezenty dla najbliższych. Z tego powodu do analizy wybrano najpopularniejsze produkty świąteczne z poniższych kategorii: drobny sprzęt AGD, czekolady, DIY, gry, konsole, kosmetyki, książki, laptopy, muzyka, okulary wirtualnej rzeczywistości (VR), perfumy, planszówki, smartfony, artykuły sportowe, tablety, telewizory, wearables (akcesoria oraz ubrania wyposażone w zaawansowane technologie), zabawki czy zegarki.

Za pomocą oprogramowania Dealavo Smart Prices konkretne oferty tych produktów zostały wyszukane oraz poddane codziennemu monitoringowi. Łącznie przebadano ponad 300 produktów, które znajdują się w ofercie blisko 800 sklepów online. 58 produktów znalazło się na monitorowanej liście, zarówno w ubiegłym, jak i tym roku, co pozwoliło porównać ceny w Black Friday w 2017 i 2018 roku.

Obniżki tylko symboliczne?

Reklamy informowały o bardzo atrakcyjnych promocjach, które miały na celu przyciągnięcie do sklepów jak największej grupy klientów. Tymczasem, podobnie, jak w ubiegłym roku „Świąteczny Barometr Cenowy” Deloitte pokazuje, że w objętych analizą blisko 800 sklepach obniżki w Black Friday miały raczej charakter symboliczny. – Pomiędzy piątkiem 16 listopada a piątkiem 23 listopada, czyli Black Friday, obniżka cen analizowanych kategorii produktów wynosiła średnio 3,5 proc. W ubiegłym roku było to 1,3 proc., a dwa lata temu blisko zero, więc progres niewątpliwie jest, ale do przecen sięgających 20 czy nawet 50 proc. droga jest bardzo daleka. Obniżka do maksymalnie kilku procent w większości sklepów mogła być dla klientów właściwie nieodczuwalna – mówi Agnieszka Szapiel, Menedżer w dziale konsultingu Deloitte.

Jak kształtowały się ceny w tym dniu?

Spośród 300 przeanalizowanych produktów w przypadku aż 37 proc. średnia cena wzrosła w porównaniu do 16 listopada. – Średni wzrost wyniósł 2,1 proc., z czego około 15 produktów miało ceny podwyższone o ponad 5 proc. Były to przede wszystkim kosmetyki, perfumy oraz laptopy. Z kolei ceny 55 proc. analizowanych produktów obniżono – mówi Jakub Kot, Prezes Dealavo. W Black Friday znacznie taniej można było kupić przede wszystkim gry komputerowe i na konsole oraz okulary VR. Największa obniżka dotyczyła gry „God of War”, której cena w Black Friday spadła średnio o 24 proc., a także okularów Zeiss VR ONE (o 22 proc.).

Eksperci Deloitte łącznie przeanalizowali 8,5 tys. cen produktów, które wybieramy na prezenty dla najbliższych. W przypadku 67 proc. z nich w Black Friday nie zanotowano żadnej zmiany w porównaniu do piątku 16 listopada. Z kolei w przypadku jednej piątej (21 proc.) zanotowano ich spadek, a w 12 proc. wzrost. Najlepszym przykładem na niewielkie zmiany cen w obserwowanym okresie są smartfony. W ciągu omawianego tygodnia cena iPhone 8 64GB obniżyła się jedynie o 0,5 proc. W przypadku Samsunga Galaxy S9 SM-G960F 64GB był to wzrost o 5,1 proc. a Huawei P20 PRO 128GB spadek o 3,8 proc.

Duże sieci bardziej elastyczne

Eksperci Deloitte przeanalizowali również politykę cenową największych detalistów internetowych, którzy przy okazji Black Friday prowadzili szeroko zakrojone działania marketingowe. – W ich przypadku obniżki były większe niż dla całego rynku. Trzeba jednak pamiętać, że ze względu na efekt skali mogą oni pozwolić sobie  na większą elastyczność cenową i dyktowanie warunków – mówi Wojciech Górniak. I tak ceny konsoli w Black Friday były niższe średnio o 6,2 proc., podczas gdy w popularnych sieciach było to niemal 11 proc. Podobnie było z tabletami. Średnio staniały one o 3,5 proc. w porównaniu do 5,2 proc. w największych sieciach. W przypadku okularów VR było to odpowiednio 3,1 proc. i 5,3 proc. Również gry komputerowe opłacało się kupować w największych sklepach internetowych. W Black Friday ich ceny spadły tam średnio o 12,56 proc., podczas gdy średnia dla całego rynku wynosiła 9,29 proc.

Uwaga na ceny perfum i zabawek

Podobnie jak w ubiegłym roku, również tegoroczna analiza pokazała, że różnica pomiędzy cenami w poszczególnych sklepach jest naprawdę duża. Największe rozbieżności zanotowano w kategorii perfum, gdzie różnice w czasie Black Friday pomiędzy ceną maksymalną a minimalną sięgały średnio 124 proc. Tego samego dnia (23 listopada) woda perfumowana Calvin Klein Euphoria Men (100 ml) w jednym ze sklepów internetowych kosztowała 108 zł, a w innym 329 zł. Różnica wynosiła więc 205 proc. Równie duże rozbieżności odnotowano w kategorii planszówek (różnice sięgające 149 proc.) i zabawek (103 proc.).

Z kolei najmniejsze różnice pomiędzy ceną minimalną a maksymalną odnotowano w przypadku laptopów (18 proc.), telewizorów i konsoli (44 proc.). Konsola XBOX ONE S 1TB w Black Friday w jednym ze sklepów kosztowała 919 zł (najniższa cena), a w innym 1 279 zł (najwyższa cena). W przypadku tego produktu różnica wynosiła więc 40 proc.

Rok do roku

Eksperci Deloitte sprawdzili również czy ceny tych samych 58 produktów kształtowały się podobnie w czasie tegorocznego i ubiegłorocznego Black Friday. Okazuje się, że w przypadku 22 z nich ceny wzrosły, a w 36 spadły. Najbardziej spadły ceny smartfonów (średnio o 17 proc.) i telewizorów (średnio o 10 proc.). Nie jest to jednak zaskakujące, ponieważ w tym roku ich miejsce zajęły nowsze wersje, które zawsze są lokomotywami sprzedażowymi. W przypadku niektórych modeli ceny spadły nawet o ponad jedną piątą. Z kolei wzrosty dotknęły kosmetyki i perfumy. W przypadku wody toaletowej Versace Bright Crystal (90ml) wzrost ten sięgnął 11 proc.

Z Black Friday związany jest następujący po nim Cyber Monday. – Jest to dzień w którym największe obniżki i promocje ogłaszają sklepy internetowe. Nasza analiza pokazała jednak, że aż 43 proc. cen produktów w tym dniu była wyższa niż w Black Friday. Jednocześnie trzeba także zauważyć, że od wtorku 27 listopada ceny ponownie poszły w górę – mówi Agnieszka Szapiel.

Badanie cen będzie kontynuowane do końca stycznia 2019 r. Dzięki jego kolejnym odczytom, eksperci Deloitte sprawdzą, jak detaliści internetowi wykorzystają atrakcyjną percepcję cenową dobudowaną w okresie Black Friday do zwiększania ruchu i marży w swoich sklepach.

Keywords black friday, Deloitte